Strona główna » Aktualności » Skorża: Ciężkie zwycięstwo

Skorża: Ciężkie zwycięstwo

Data publikacji: 19-04-2009 12:10



Trener Wisły Kraków, Maciej Skorża, nie krył ulgi po wygranej jego zespołu z Arką Gdynia. "Ciężkie to było zwycięstwo" - przyznał na konferencji prasowej po meczu szkoleniowiec.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

"Byliśmy bardzo mocno zmotywowani wczorajszymi wynikami drużyn z czołówki. Wiedzieliśmy, że mamy szansę po tej kolejce mieć do lidera mniejszą stratę. Naszym celem mogło być tutaj tylko jedno - zwycięstwo" - powiedział Maciej Skorża.

"Ciężkie to było zwycięstwo. Ja się bardzo cieszę z pierwszej połowy. Graliśmy to, co sobie założyliśmy, mieliśmy przewagę, stwarzaliśmy sytuacje. Mogliśmy prowadzić wyżej i kontrolować mecz. Nie udało się tego prowadzenia podwyższyć, chociaż cieszę się, że po stałym fragmencie gry Marcelo zdobył piękną bramkę głową" - dodał trener Białej Gwiazdy.

"Druga połowa była dużo lepsza dla Arki. My próbowaliśmy grać bardziej z kontry, chociaż nie takie były założenia. Arka mocniej po prostu przeszła do ataku. Mieliśmy kilka dobrych wyjść z kontrą, sytuacji, gdzie zabrakło ostatniego podania, zimnej krwi" - przyznał Skorża.

"Summa summarum wywozimy trzy punkty z bardzo trudnego terenu. Czekamy na to, co przyniosą nam następne kolejki. Przed nami mecz z Górnikiem Zabrze, kolejną drużyną, która broni się przed spadkiem i na pewno będzie to dla nas ciężka przeprawa" - mówił.

Pytany o ocenę gry Pawła Brożka, który w Gdyni zagrał 25 minut, odpowiedział: "Na pewno to nie ten Paweł, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Muszę mu dawać szansę dojścia do dyspozycji, dlatego w każdym meczu w mniejszym lub większym stopniu będę mu dawać możliwość powrotu do formy. On może tylko grą i meczami wrócić na swoje właściwe tory".

"Mimo radości z trzech punktów mój smutek budzi to, że jesteśmy tak nieskuteczną drużyną. Musimy być bardziej skuteczni. To jest nasza pięta achillesowa przez cały sezon. Nie umiem sobie z tym poradzić. Liczę na mobilizację całej drużyny, na to, że ten moment, bardzo istotny, wyzwoli w nich spokój i będą umieli te sytuacje rozwiązywać. Liczę też mocno na Pawła Brożka. Nie mam nic przeciwko, żeby obrońcy strzelali. Ważne, że wygrywamy. Ważne, że ma kto te bramki strzelać" - dodał szkoleniowiec mistrzów Polski.

W następnej kolejce zmierzą się ze sobą najgroźniejsi konkurenci Wisły Kraków do zdobycia mistrzostwa Polski - Legia na Łazienkowskiej podejmie Lecha. Dziennikarze zapytali się trenera Macieja Skorży o to, z jakiego wyniku byłby najbardziej zadowolony. "Jeżeli weźmiemy pod uwagę aspekt matematyczny, no to remis. Ale mamy dużo gorszy bilans z Lechem, także zwycięstwo Lecha nie byłoby dobre dla nas. Ale życzę, żeby wygrała drużyna lepsza, a najlepiej, żeby był remis" - odpowiedział Skorża.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


 


do góry strony