Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Silny wiatr zmorą Wiślaków
Silny wiatr zmorą Wiślaków
Data publikacji: 21-01-2009 14:41Mocno świecące słońce oraz porywisty wiatr - w takiej aurze przyszło trenować Wiślakom na porannym treningu, który dla części zawodników rozpoczął się już o 9:30.
Pierwsza grupa na siłowni stawiła się już o 9:30, druga 30 minut później. Również z podziałem na grupy rozpoczął się trening na boisku. Tym razem w obroty zawodników jako pierwszy wziął trener Skorża, zarządzając przebiegniecie dwóch kółeczek wokół boiska i podbijanie piłki.
Potem nastąpiło ćwiczenie rozgrywania akcji: szybka piłka rozgrywana była ze środka do skrzydłowego, którego zadaniem było dośrodkować z pierwszej piłki do czyhających w polu karnym napastników. W wykańczaniu akcji od samego początku zgrupowania wyróżnia się Rafał Boguski. Większość strzałów oddanych przez tego napastnika trafia do siatki, co sprawia, że ten nabiera coraz większej pewności siebie.
Podobnie wygląda sytuacja z Wojciechem Łobodzińskim po którym widać niesamowitą ochotę do gry. Waleczność i determinacja owocują coraz lepszą postawą na boisku. "Łobo" z uśmiechem na twarzy po każdej dobrej akcji pokazuje z dumą na palcach ilość dobrze dogranych piłek. „Wojtek dostał powołanie do kadry i widać, że zależy mu na tym, żeby dobrze się do niego przygotować. Mocno naciska i nie chce oddać miejsca Patrykowi Małeckiemu, który też chce grać na prawej pomocy. Rywalizacja na tej pozycji zapowiada się ciekawie” – powiedział trener Skorża.
Piotr Brożek, który dziś trenował już normalnie, zagrywa piłki z lewej strony i może mówić o dużym pechu. Wiślacy rano trenują o godzinie 10:00, kiedy wiatr wieje wprost na dośrodkowaną z lewej strony boiska futbolówkę co coraz bardziej denerwuje Piotrka, któremu ciężko jest dokładnie dośrodkować piłkę.
Sytuacja chorobowa wygląda na opanowaną. Wszyscy, którzy narzekali na katar, czują się już znacznie lepiej. Konrad Gołoś, który niedawno wrócił do treningów po chorobie, również nie zgłasza żadnych dolegliwości zdrowotnych.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Potem nastąpiło ćwiczenie rozgrywania akcji: szybka piłka rozgrywana była ze środka do skrzydłowego, którego zadaniem było dośrodkować z pierwszej piłki do czyhających w polu karnym napastników. W wykańczaniu akcji od samego początku zgrupowania wyróżnia się Rafał Boguski. Większość strzałów oddanych przez tego napastnika trafia do siatki, co sprawia, że ten nabiera coraz większej pewności siebie.
Podobnie wygląda sytuacja z Wojciechem Łobodzińskim po którym widać niesamowitą ochotę do gry. Waleczność i determinacja owocują coraz lepszą postawą na boisku. "Łobo" z uśmiechem na twarzy po każdej dobrej akcji pokazuje z dumą na palcach ilość dobrze dogranych piłek. „Wojtek dostał powołanie do kadry i widać, że zależy mu na tym, żeby dobrze się do niego przygotować. Mocno naciska i nie chce oddać miejsca Patrykowi Małeckiemu, który też chce grać na prawej pomocy. Rywalizacja na tej pozycji zapowiada się ciekawie” – powiedział trener Skorża.
Piotr Brożek, który dziś trenował już normalnie, zagrywa piłki z lewej strony i może mówić o dużym pechu. Wiślacy rano trenują o godzinie 10:00, kiedy wiatr wieje wprost na dośrodkowaną z lewej strony boiska futbolówkę co coraz bardziej denerwuje Piotrka, któremu ciężko jest dokładnie dośrodkować piłkę.
Sytuacja chorobowa wygląda na opanowaną. Wszyscy, którzy narzekali na katar, czują się już znacznie lepiej. Konrad Gołoś, który niedawno wrócił do treningów po chorobie, również nie zgłasza żadnych dolegliwości zdrowotnych.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















