Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Remis z Bazyleą
Remis z Bazyleą
Data publikacji: 25-01-2009 18:10W drugim sparingu rozgrywanym w Hiszpanii Wisła zremisowała 1:1 z mistrzem Szwajcarii - FC Basel. Pierwszego gola dla Białej Gwiazdy w meczu w 2009 roku zdobył Cleber.
Wisła zaczęła mecz w mocnym składzie. Nie zagrali tylko kontuzjowani zawodnicy, a także Mariusz Pawełek, który tym razem odpoczywał. Na środku pomocy trener Skorża sprawdzał Juniora Diaza, który jest przymierzany na tą pozycję jako zastępca kontuzjowanego Radosława Sobolewskiego.
Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
Pierwsi gola strzelili Szwajcarzy, którzy prowadzenie objęli w 20. minucie spotkania. Na strzał z dystansu zdecydował się Derdiyok. Jego precyzyjne uderzenie wylądowało tuż przy słupku, więc Cebanu nie miał szans obronić tego strzału. Bramkarz Białej Gwiazdy wykazał się po kilku minutach. Bazylea powinna po swojej akcji z 26. minuty podwyższyć prowadzenie, ale Cebanu zatrzymał uderzenie Zanniego, który strzelał już z obrębu pola karnego. Wisła swoją najgroźniejszą akcję przeprowadziła w 34. minucie meczu. Beto zagrał do Pawła Brożka, ten odegrał do Zieńczuka, a skrzydłowy Wisły strzelił tuż przy słupku.
Co nie udało się w pierwszej połowie, udało się w drugiej części meczu. Już w 50. minucie Biała Gwiazda doprowadziła do wyrównania. Z wolnego dośrodkował Jirsak, a gola uderzeniem głową zdobył Cleber. Potem to Wisła była bliższa przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, ale nie udało jej się wykończyć którejś z dobrych akcji. Najbliżej szczęścia był Mauro Cantoro, który po podaniu od Małeckiego główkował tuż nad poprzeczką. Za tą akcję Wisła dostała brawa nawet od zgromadzonej na stadionie niewielkiej grupy kibiców ze Szwajcarii.
Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
Pierwsi gola strzelili Szwajcarzy, którzy prowadzenie objęli w 20. minucie spotkania. Na strzał z dystansu zdecydował się Derdiyok. Jego precyzyjne uderzenie wylądowało tuż przy słupku, więc Cebanu nie miał szans obronić tego strzału. Bramkarz Białej Gwiazdy wykazał się po kilku minutach. Bazylea powinna po swojej akcji z 26. minuty podwyższyć prowadzenie, ale Cebanu zatrzymał uderzenie Zanniego, który strzelał już z obrębu pola karnego. Wisła swoją najgroźniejszą akcję przeprowadziła w 34. minucie meczu. Beto zagrał do Pawła Brożka, ten odegrał do Zieńczuka, a skrzydłowy Wisły strzelił tuż przy słupku.
Co nie udało się w pierwszej połowie, udało się w drugiej części meczu. Już w 50. minucie Biała Gwiazda doprowadziła do wyrównania. Z wolnego dośrodkował Jirsak, a gola uderzeniem głową zdobył Cleber. Potem to Wisła była bliższa przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, ale nie udało jej się wykończyć którejś z dobrych akcji. Najbliżej szczęścia był Mauro Cantoro, który po podaniu od Małeckiego główkował tuż nad poprzeczką. Za tą akcję Wisła dostała brawa nawet od zgromadzonej na stadionie niewielkiej grupy kibiców ze Szwajcarii.
W ocenie zarówno trenerów jak i zawodnikow pierwsza połowa należała dla Basel, zaś w drugiej to Wisła zdecydowanie przeważała, stwarzając sobie wiecej sytuacji do zdobycia gola.
Już we wtorek Wisłę czeka kolejny sparing. Tym razem podopieczni trenera Skorży zmierzą się z Szachtarem Donieck. Początek tego meczu, podobnie jak poprzednich sparingów, zaplanowano na godzinę 16:00.
Wisła Kraków – FC Basel 1:1 (0:1)
0:1 Derdiyok 20'
1:1 Cleber 50'
Wisła: Cebanu (46' Ilizi) –Singlar, Głowacki, Cleber, Piotr Brożek (46' Marcelo) - Łobodziński (74' Burliga), Jirsak (74' Mączyński), Diaz (66' Cantoro), Zieńczuk (86' Handerson) - Paweł Brożek (66' Dawidowski), Beto (46' Małecki)
FC Basel: Sommer - Zanni, Abraham (46' Ferati), Marque, Safari (61' Sahin) - Gelabert (61' Streller), Huggel - Rubio (61' Mustafi), Gjasula, Perovic (82' Unal) - Derdiyok (82' Almerares)
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















