Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Rafał Janas: Nie mamy nic do stracenia
Rafał Janas: Nie mamy nic do stracenia
Data publikacji: 29-08-2008 14:06"Trafiamy najgorzej chyba, jak możemy. Ale nie ma się co załamywać. W I rundzie pokonaliśmy Beitar, w II przegraliśmy z Barceloną, czas teraz na zwycięstwo" - skomentował wyniki losowania drugi trener Wisły, Rafał Janas.
Pierwszy mecz Wiślacy rozegrają na wyjeździe, jednak trener Janas nie obawia się powtórki z Barcelony. „Myślę, że to trochę inny rozmiar kapelusza” – powiedział. „W Jerozolimie jakoś sobie poradziliśmy, strzeliliśmy nawet pierwsi bramkę. Potem piłkarze trochę spoczęli na laurach, ale ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze” – dodał Janas.
”Nie jesteśmy faworytem tego meczu. Wiadomo, że nie ma co porównywać ligi polskiej z angielską. Ale w meczu z Beitarem też nie byliśmy faworytem, a zdołaliśmy go przejść. Tottenham też nie rozpoczął tego sezonu jakoś rewelacyjnie. Z tego, co wiem, dwa razy przegrał” – powiedział.
Wydaje się, że Tottenham jest drużyną, którą trudno będzie pokonać w tym dwumeczu, jednak Rafał Janas wierzy, że szczęście będzie po stronie Wisły. „Mamy już doświadczenie, coś już razem przeszliśmy, teraz trzeba to wszystko zebrać. Mamy nadzieję, że te 4 mecze, które do tej pory rozegraliśmy w pucharach, teraz zaprocentują. Wierzę, że zagramy jak równy z równym. Nie mamy nic do stracenia” – mówił asystent trenera Skorży.
Ania M.
Fot. Kazek K.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
”Nie jesteśmy faworytem tego meczu. Wiadomo, że nie ma co porównywać ligi polskiej z angielską. Ale w meczu z Beitarem też nie byliśmy faworytem, a zdołaliśmy go przejść. Tottenham też nie rozpoczął tego sezonu jakoś rewelacyjnie. Z tego, co wiem, dwa razy przegrał” – powiedział.
Wydaje się, że Tottenham jest drużyną, którą trudno będzie pokonać w tym dwumeczu, jednak Rafał Janas wierzy, że szczęście będzie po stronie Wisły. „Mamy już doświadczenie, coś już razem przeszliśmy, teraz trzeba to wszystko zebrać. Mamy nadzieję, że te 4 mecze, które do tej pory rozegraliśmy w pucharach, teraz zaprocentują. Wierzę, że zagramy jak równy z równym. Nie mamy nic do stracenia” – mówił asystent trenera Skorży.
Ania M.
Fot. Kazek K.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















