Strona główna » Aktualności » Przegrana w pierwszym sparingu

Przegrana w pierwszym sparingu

Data publikacji: 03-07-2008 20:29



Austria Wiedeń pokonała Wisłę 3:1 w pierwszym sparingu, jaki zagrała Biała Gwiazda w Austrii. Jedynego gola dla Białej Gwiazdy zdobył Tomas Jirsak.

Widać było, że to zespół Austrii Wiedeń jest tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek, a Wiśle zostały jeszcze ponad trzy tygodnie przygotowań. Łatwo dało się również zauważyć, że Biała Gwiazda w takim ustawieniu defensywy gra po raz pierwszy. Cleber i Łukasiewicz indywidualnie prezentowali się dobrze, ale kilka razy nie udało im się dobrze założyć pułapki ofsajdowej.

Po takich właśnie akcjach Austria stwarzała największe zagrożenie. Kilka razy Wiślakom udało się wyjść obronną ręką z takich sytuacji. W 12. minucie Bazina wpadł w pole karne z prawej strony, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką, w 27. Sulimani uderzył w poprzeczkę po tym, jak dostał zagranie od Acimovicia, do którego wyszedł Cebanu, a w 35. minucie bramkarz Wisły wygrał pojedynek sam na sam z Lafatą.

Jedną z takich akcji Austriakom udało się jednak zakończyć golem. W 14. minucie Bazina znalazł się sam przed Cebanu, minął bramkarza i choć długo zwlekał ze strzałem do pustej siatki, to żadnemu z obrońców Białej Gwiazdy nie udało mu się go dogonić.

Wisła na to trafienie odpowiedziała w 30. minucie. Dobre podanie dostał Paweł Brożek, wyciągnął bramkarza i podał do Tomasa Jirsaka, któremu pozostało jedynie skierować piłkę do siatki. Do końca pierwszej połowy udało się utrzymać wynik remisowy.

Decydującą o końcowym wyniku meczu akcję Austria przeprowadziła krótko po rozpoczęciu drugiej części spotkania. Głowacki ciągnął w polu karnym za koszulkę Okitie, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Karnego pewnie na bramkę zamienił Acimović. Austria trzecią bramkę, która dała jej spokojne prowadzenie zdobyła w 56 minucie. Piłka w polu karnym powędrowała do Krammera, który płaskim strzałem w lewy róg bramki Pawełka nie dał mu szans.

Po osiągnięciu bezpiecznej przewagi Austria nastawiła się na grę z kontry, a Wiślacy bezskutecznie próbowali się przebić przez defensywę rywali. Najbliżej powodzenia był Tomasz Dawidowski, który w 80. minucie ładnie przyjął w polu karnym długą piłkę od Marka Zieńczuka i uderzył tuż obok słupka.

Warto podkreślić, że mecz obejrzało na trybunach ponad stu kibiców. Więcej co prawda był Austriaków, ale głośniejsza była kilkunastoosobowa grupka fanów Białej Gwiazdy.

Wisła Kraków - Austria Wiedeń 1:3 (1:1)
0:1 Bazina 14'
1:1 Jirsak 30'
1:2 Acimović 48' (k.)
1:3 Krammer 56'

Wisła: I połowa: Cebanu - Baszczyński, Cleber, Łukasiewicz, Piotr Brożek - Łobodziński, Cantoro, Jirsak, Boguski - Paweł Brożek, Niedzielan
II połowa: Pawełek - Szabat, Głowacki, Łukasiewicz (70' Kowalski), Diaz - Dawidowski, Sobolewski, Gołoś, Zieńczuk - Małecki, Kmiecik

Austria: Almer – Standfest, Schiemer, Bąk (65’ Dragović), Troyanski – Suliman (46’ Krammer), Moesner (46’ Netzer), Blanchard, Acimovic – Bazina (76’ Topić), Lafata (46’ Okitie)

Żółte kartki: Szabat, Dawidowski (Wisła)

Fot. Marcin Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony