Strona główna » Aktualności » Powrót króla

Powrót króla

Data publikacji: 24-04-2009 12:05



Wróżono mu kilkumiesięczną przerwę, ale Paweł Brożek w pierwszym 90-minutowym występie po powrocie po kontuzji pokazał, jak bardzo wszyscy się mylili. "Brozio" w meczu z Górnikiem zdobył dwie bramki i nadal liczy się w walce o tytuł króla strzelców tego sezonu.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

Górnik Zabrze, walczący o utrzymanie w Ekstraklasie, nie mógł sobie pozwolić na stratę punktów przy Reymonta 22. Wisła z kolei miała szansę na objęcie, przynajmniej do niedzieli, fotela lidera. Oba zespoły miały więc o co grać i spotkanie na stadionie przy ul. Reymonta 22 zapowiadało się na niezwykle ciekawe. I takie właśnie było.

W jedenastce Białej gwiazdy od początku spotkania pojawił się Paweł Brożek. Mimo że snajper Wisły nie jest jeszcze w najwyższej formie, to właśnie on został bohaterem zespołu, strzelając dwie bramki.

 
Od początku spotkania drużyną przeważającą byli gospodarze, jednak to goście wyszli pierwsi na prowadzenie. W 14. minucie spotkania z prawej strony pola karnego Wisły faulowany był Marek Zieńczuk. Sędzia nie przerwał jednak gry, co wykorzystali zabrzanie. Piłkę przed bramką dostał Adam Banaś, który swoim strzałem nie dał szans Mariuszowi Pawełkowi. Obrońcy Wisły reklamowali spalonego, ale ponieważ linię spalonego wyznaczał leżący Zieńczuk, a sędzia gry nie przerwał, więc bramka była zdobyta prawidłowo.

Wiślacy trzy minuty wcześniej mogli zdobyć gola, ale Mariusz Magiera po strzale Pawła Brożka wybił piłkę z linii bramkowej. W 29. minucie było już 1:1. Po strzale Juniora Diaza piłkę z bramki wybił Damian Gorawski, ta dotarła do Pawła Brożka, który z kilku metrów silnym strzałem umieścił ją w siatce. W 40. minucie meczu w roli głównej wystąpił Michał Vaclavik. Bramkarz gości w fantastyczny sposób obronił bardzo dobry strzał Radosława Sobolewskiego z woleja.

Trener Henryk Kasperczak jeszcze w pierwszej połowie musiał dokonać dwóch zmian w swoim zespole. Strzelec gola, Adam Banaś, doznał kontuzji w 35. minucie meczu, natomiast Damian Gorawski został kontuzjowany w 36. minucie, kiedy próbował powstrzymać w polu karnym Marka Zieńczuka. Piłkarze Wisły domagali się rzutu karnego w tej sytuacji, ale arbiter pozostał niewzruszony.

Na początku drugiej części gry to zabrzanie mogli wyjść na prowadzenie. W 49. minucie Grzegorz Bonin tak zagrał piłkę w polu karnym Wisły, że ta potoczyła się wzdłuż linii bramkowej. Gdyby któryś z jego kolegów zamykał tą akcję, byłoby 2:1 dla zabrzan.

Przez długi czas piłkarze Wisły nie mogli poradzić sobie z obrońcami Górnika. W miarę upływu czasu w ich grę wkradała się nerwowość, ale w końcu w 72. minucie meczu ich chęci zostały nagrodzone. Piotr Ćwielong zagrał do Rafała Boguskiego, ten znalazł się sam przed Vaclavikiem i sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce. To nie wystarczyło gospodarzom, którzy chcieli zdobyć jeszcze jedną bramkę. I udało im się to - w 83. minucie. Wojciech Łobodziński popisał się świetnym podaniem do Pawła Brożka, który celnym strzałem ustalił wynik meczu na 3:1. W 88. minucie słupek po strzale Piotra Ćwielonga uratował zabrzan od utraty jeszcze jednego gola.

Wygrana nad Górnikiem nie przyszła jednak łatwo. Zabrzanie ambitnie walczyli do ostatnich minut o wyrównanie. Bliscy byli sprawienia niespodzianki w 78. i 82. minucie, jednak nie wykorzystali błędów wiślackiej defensywy.

Po wygranej nad Górnikiem piłkarze Wisły do niedzieli zasiedli na fotelu lidera. Paweł Brożek, dzięki dwóm strzelonym bramkom, zrównał się w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi z Takesure Chinyamą z Legii. Obaj mają na swoim koncie po 16 bramek. Górnik natomiast nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Zabrzanie mają na swoim koncie tyle samo punktów, co Cracovia, która przegrała mecz z Polonią Bytom 0:1.

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
0:1 Banaś 14'
1:1 Paweł Brożek 29'
2:1 Boguski 72'
3:1 Paweł Brożek 83'

Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Małecki (62' Ćwielong), Sobolewski, Diaz (69' Jirsak), Zieńczuk (69' Łobodziński) - Boguski, Paweł Brożek

Górnik Zabrze: Vaclavik - Bonin, Pazdan, Banaś (35' Smirnovs), Magiera - Gorawski (40' Jarka), Strąk, Przybylski, Danch, Pitry (75' Kołodziej) – Szczot

Żółte kartki: Łobodziński (Wisła)
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 13 200

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 


do góry strony