Strona główna » Aktualności » Porażka na początek

Porażka na początek

Data publikacji: 03-09-2008 22:57



Biała Gwiazda, występująca w eksperymentalnym składzie, nie dała rady Śląskowi Wrocław i w swoim pierwszym meczu w Pucharze Ekstraklasy zaliczyła falstart, przegrywając z wrocławianami aż 0:4.

Tak relacjonowaliśmy to spotkanie na żywo

Trener Maciej Skorża powołał na to spotkanie dziewięciu piłkarzy, występujących na co dzień w Młodej Ekstraklasie. Jak się okazało, wiślacka młodzież nie dała rady bardziej doświadczonym zawodnikom Śląska Wrocław.

Po pierwszej połowie goście schodzili z jednobramkową przewagą po bramce Tomasza Szewczuka w 16. minucie. Gospodarze odpowiedzieli akcją z 38. minucie spotkania. Strzał głową Grzegorza Kmiecika z trudem nad poprzeczkę wybił Jacek Banaszyński.

W 66. minucie meczu Grzegorz Kmiecik znowu miał szansę na to, aby wyrównać, jednak nie wykorzystał świetnego podanie Krzysztofa Mączyńskiego. Jednak potem nadeszło fatalne siedem minut, podczas których gospodarze stracili trzy bramki.

W 75. minucie meczu na 2:0 podwyższył Seweryn Gancarczyk, który otrzymał podanie od Remigiusza Sobocińskiego i płaskim strzałem pokonał Marcina Juszczyka.

Zaledwie cztery minuty później było już 3:0 dla wrocławian. Po zamieszaniu w polu karnym Wisły piłka trafiła pod nogi Piotra Celebana, który z kilku metrów umieścił piłkę w siatce. Wynik na 4:0 dla Śląska ustalił Sobociński, który wykorzystał błąd Michała Jani, przejął piłkę i będąc sam na sam z Juszczykiem, nie zmarnował okazji. Piłkarze Śląska do siatki Wisły trafili jeszcze raz, ale tym razem Sobociński był na spalonym, w związku z czym sędzia nie uznał gola.

Indywidualne błędy w obronie sprawiły, że rozmiary porażki są aż tak duże. Następny mecz w Pucharze Ekstraklasy już w sobotę – Biała Gwiazda zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice i żeby myśleć o korzystnym wyniku, nie może popełniać takich pomyłek, jak w spotkaniu ze Śląskiem.

Na pochwałę zasługuje na pewno gra Andre Barreto. Pomocnik starał się rozgrywać piłkę, często wspomagał młodszych kolegów w defensywie. Podziękowania należą się również kibicom Wisły, którzy przez cały mecz dopingowali zawodników.

W drugim meczu grupy A w Pucharze Ekstraklasy Piast Gliwice przegrał u siebie z Cracovią 1:2.

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 0:4 (0:1)

0:1 Szewczuk 16’
0:2 Gancarczyk 75’
0:3 Celeban 79’
0:4 Sobociński 82’

Wisła Kraków: Juszczyk – Krasnodębski (60’ Jania), Kowalski, Zalewski (79’ Rado), Szabat – Burliga, Mączyński, Barreto, Niedzielan – Kmiecik (68’ Batko), Dawidowski (68’ Jeleń)

Śląsk Wrocław: Banaszyński – Socha, Sztylka, Celeban, Wołczek – Szydziak (65’ Ostrowski), Łukasiewicz, Dudek, Mila (73’ Gancarczyk) – Szewczuk, Sotirović (58’ Sobociński)

Żółte kartki: Szabat, Burliga (Wisła)
Sędziował: Adam Kajzer
Widzów: 5 100

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony