Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Piotr Brożek: Bramka cieszy, gra mniej
Data publikacji: 22-08-2006 14:51Pamiętasz, kiedy ostatni raz była taka sytuacja, że zarówno ty i Paweł byliście gotowi do gry, a to tylko ty pojawiłeś się na boisku?
Oj dawno to było, chyba za czasów trenera Henryka Kasperczaka.
Czujesz, że wychodzisz z cienia Pawła, że teraz nastał także czas Piotra Brożka?
Ważnej jest dla mnie przede wszystkim to, że Wisła wygrywa, a ja w tym ostatnim zwycięstwie miałem małą cegiełkę. Bramka naprawdę cieszy, ale gra trochę mniej.
Dwa mecze w podstawowym składzie to już chyba coś?
Na pewno. Trener na mnie stawia, a ja staram się odwdzięczać dobrą grą. Troszeczkę nie tak sobie zakładałem, że ta moja gra będzie wyglądała, ale bramka i trzy punkty cieszą.
Trener mógł ściągnąć w przerwie ciebie albo Marka Zieńczuka. Postanowił, że ty zostaniesz na placu gry. Można więc chyba powiedzieć, że trener ci ufa?
Na pewno jest jakieś zaufanie. Ja nie rozważam tego, kogo trener mógł ściągnąć, a kogo nie. Gdyby mógł, to po pierwszej połowie wymieniłby pewnie sześciu czy siedmiu zawodników. Zdecydował, że zmieni Marka i "Dudiego". Taka była jego decyzja i ją należy uszanować.
Kolejni zawodnicy z ofensywnych formacji wracają do zdrowia. Uda się utrzymać miejsce w składzie?
Rzeczywiście, Paweł wrócił do treningów, Jean pokazał się z bardzo dobrej strony wchodząc w drugiej połowie. Jest duża konkurencja, ale to każdemu może wyjść na dobre. Trener robi roszady praktycznie w każdym meczu, daje każdemu pograć. Niezależnie od tego, kto będzie grał, na pewno zawsze będziemy walczyć o zwycięstwo.
Jak ci się gra w ustawianiu, gdy grasz z Markiem Zieńczukiem tuż za plecami napastnika?
W jednym meczu to wyszło, w drugim już nie bardzo. Na pewno jest to ofensywne ustawienie, a ja w nim lepiej czuje się z lewej strony, niż z prawej.
A jak według ciebie zagracie z Mattersburgiem?
Trener ma zawsze jakąś niespodziankę, więc nie mam pojęcia, jak zagramy. Pewnie dowiemy się o tym przed meczem. Trener widział już tą drużynę, drudzy trenerzy oglądali ją na żywo. Teraz my będziemy analizować jej grę, zastanawiać się, jak ich zaskoczyć.
Co będzie kluczem do awansu do następnej rundy?
Musimy ich zaatakować, strzelić pierwsi bramkę. Nie możemy się bronić, 1:1 to niebezpieczny wynik, dlatego my musimy zdobyć jako pierwsi gola i wygrać ten mecz.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















