Strona główna » Aktualności » Piłkarski raj nie tylko dla bogatych

Piłkarski raj nie tylko dla bogatych

Data publikacji: 09-07-2008 16:05



W rozmowie z nami Tomas Jirsak powiedział, że jeśli do Ligi Mistrzów w ostatnim sezonie awansowała Slavia Praga, która według niego jest słabsza niż Wisła, to może się to udać także krakowskiej drużynie. Postanowiliśmy się więc przyjrzeć innym "kopciuszkom" w piłkarskim raju.

Liga Mistrzów to rozgrywki, które kojarzą się głównie z występami piłkarskich potęg z Anglii, Hiszpanii, czy z Włoch. Co sezon oglądamy potyczki największych europejskich drużyn, walczących nie tylko o wynik sportowy, ale też o duże pieniądze. Zespoły typu Liverpool FC, Real Madryt czy Manchester United imponują nie tylko składem personalnym, lecz również nakładami finansowymi na zawodników. Wszystko po to, aby osiągnąć wymarzony cel – triumf w krajowej lidze, a także zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Czy faktycznie elitarne rozgrywki pod egidą UEFA są zamkniętą kastą? Czy wstęp na piłkarskie salony mają tylko najwięksi i najbogatsi w europejskim, piłkarskim światku? Jeżeli uważnie prześledzimy spotkania Ligi Mistrzów z ostatnich sezonów, dojdziemy do wniosku, że w tym elitarnym gronie grają również drużyny niezbyt znane w Europie, mające małe budżety i nierozpoznawalnych piłkarzy. Takimi teamami w ostatnich latach były np. FC Thun (Szwajcaria), Artmedia Petrżałka Bratysława (Słowacja), czy Lewski Sofia (Bułgaria). Są z pewnością przykładem dla Wisły Kraków, że mając niewielki budżet na tle piłkarskich potęg i zawodników znanych głównie w polskiej lidze można dotrzeć do piłkarskiego raju, jakim jest Liga Mistrzów. Przyjrzymy się zatem tym trzem zespołom – jak dotarły i jak się zaprezentowały w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach.

FC Thun zagrał w Lidze Mistrzów w sezonie 2005/2006. W eliminacjach Szwajcarzy poradzili sobie z Dynamem Kijów (2:2, 1:0) i z szwedzkim Malmoe FF (1:0, 3:0). W rozgrywkach grupowych FC Thun zagrał z Arsenalem Londyn, Ajaxem Amsterdam i Spartą Praga. Przez wielu skazane na pożarcie FC Thun zaprezentowało się dobrze. Co prawda Szwajcarzy nie mieli większych szans na korzystne wyniki w starciach z Arsenalem czy Ajaxem, ale jedyne punkty zdobyli wygrywając i remisując ze Spartą Praga. W pozostałych spotkaniach zostawili po sobie dobre wrażenie, pomimo czterech porażek.

Artmedia Petrżałka zaprezentowała się w Lidze Mistrzów również w sezonie 2005/2006. Bratysławianie zaczynali od I rundy kwalifikacyjnej, w której odprawili z kwitkiem kazachski Kajrat Ałmaty (0:2, 4:1). Druga runda kwalifikacji przyniosła Słowakom dwumecz ze słynnym Celtic FC. Artmedia dokonała czegoś niemożliwego i pokonała Szkotów u siebie aż 5:0! Rewanż wygrali co prawda Celtowie 4:0, ale nie wystarczyło to do pokonania Artmedii. Trzecia runda postawiła na drodze Słowaków Partizan Belgrad, ale Artmedia po dwóch remisach i serii rzutów karnych dotarła do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. Tutaj trafiła do grupy z Interem Mediolan, FC Porto i Glasgow Rangers. Przedstawiciel Słowacji pokazał się z bardzo dobrej strony. Wygrał w Porto, a potem zremisował bezbramkowo u siebie z Portugalczykami. Dwukrotnie też zremisował z Glasgow Rangers. Ostatecznie Artmedia zajęła 3 miejsce w grupie, co dało jej awans do rozgrywek grupowych Pucharu UEFA.

Drużyna z Sofii pojawiła się w Lidze Mistrzów w sezonie 2006/2007. Walkę o elitarne rozgrywki rozpoczęła od II rundy kwalifikacyjnej, gdzie łatwo poradziła sobie z gruzińskim Sioni Bolnisi, dwukrotnie wygrywając 2:0. W III rundzie Lewski spotkał się z Chievo Werona. Bułgarzy nie byli faworytami tego dwumeczu, ale niespodziewanie pozbawili złudzeń Włochów co do gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu u siebie Lewski wygrał 2:0, natomiast w rewanżu w Weronie zremisował 2:2. Losowanie grup Ligi Mistrzów nie było już tak dobre dla Bułgarów. Trafili do niezwykle silnej grupy z Werderem Brema, FC Barcelona i Chelsea Londyn. Lewski był typowym dostarczycielem punktów – przegrał wszystkie mecze, a największym sukcesem było strzelenie bramki Chelsea w Sofii.

Przykłady FC Thun, Artmedii Petrżałka Brataysława i Lewskiego Sofia pokazują, że awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów nie jest zadaniem niewykonalnym dla drużyn o małych budżetach i raczej małej klasy sportowej na tle całej Europy. Jednak piłkarze tych trzech drużyn wykazali się ambicją, wolą walki, i hartem ducha. Dzięki temu przysporzyli sporo pozytywnych emocji swoim kibicom. Miejmy nadzieję, że kibice Wisły przeżyją równie piękne chwile.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony