Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pewna wygrana Wisły
Pewna wygrana Wisły
Data publikacji: 20-02-2009 19:27Wisła Kraków zakończyła już przygotowania do rundy wiosennej. W ostatnim sparingu przed startem ligi Biała Gwiazda wygrała na własnym stadionie z Piastem Gliwice 4:0.
Gospodarze wystąpili w najmocniejszym składzie. Niemal cały mecz rozegrał Radosław Sobolewski i wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy do gry w lidze od początku.
Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
Biała Gwiazda, która dotychczas wygrała tylko jeden sparing, bez problemu pokonała Piasta Gliwice. Pierwsza bramka dla mistrzów Polski padła w 21. minucie po trafieniu... samobójczym. Paweł Brożek ze środka boiska zagrał na lewo do wychodzącego Juniora Diaza. Pomocnik Wisły spod końcowej linii boiska próbował strzelać. Piłka przeszła wzdłuż bramki, odbiła się od Pawła Gamli i wpadła do siatki.
Cztery minuty później było już 2:0. Piotr Brożek odebrał piłkę Piotrowi Bronowickiemu, zagrał ją do Diaza. Po wymianie podań z Pawłem Brożkiem Kostarykańczyk znowu zagrał futbolówkę wzdłuż bramki, a kolejny piłkarz Piasta, tym razem był to Kamil Glik, bliski był wpakowania jej do własnej bramki. Piłka jednak poleciała dalej, doszła do Pawła Brożka, który z powrotem odegrał ją do Diaza, a ten z kilku metrów posłał ją do bramki Grzegorza Kasprzika.
W pierwszej części spotkania Piast Gliwice nie stworzył sobie stuprocentowej okazji do zdobycia gola. Taką okazję miał w 48. minucie, kiedy prostopadłe podanie dostał Piotr Prędota. Sytuację uratował jednak Mariusz Pawełek, który wybiegł poza pole karne i wślizgiem wybił mu piłkę spod nóg.
Druga połowa była mniej ciekawa od pierwszej. Wiślacy, którzy prowadzili już 2:0, kontrolowali przebieg spotkania, a goście nie kwapili się do częstych ataków. Jednak w 72. minucie piłkarze Białej Gwiazdy podwyższyli wynik spotkania na 3:0. Po strzale Radosława Sobolewskiego piłkę przed siebie odbił Kasprzik, a skuteczną dobitką popisał się Piotr Ćwielong. Siedem minut później było już 4:0 dla krakowian. Po zagraniu od Marka Zieńczuka swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły zdobył Marcelo.
Całą drugą połowę grał Beto. Brazylijczyk miał kilka ładnych zagrań, miał też okazję do strzelenia bramki, jednak w decydującym momencie trafił w bramkarza rywali.
Białą Gwiazdę już za tydzień czeka pierwszy mecz w rundzie wiosennej. Jej przeciwnikiem będzie Polonia Bytom. Jeśli krakowianie będą nadal tak skuteczni, jak w meczu z Piastem, to o wynik można być spokojnym.
Wisła Kraków - Piast Gliwice 4:0 (2:0)
1:0 Gamla (sam.) 21'
2:0 Diaz 25'
3:0 Ćwielong 72'
4:0 Marcelo 79'
Wisła Kraków: Pawełek (70' Cebanu) - Baszczyński (46' Singlar), Głowacki, Cleber (46' Beto), Piotr Brożek (66' Cantoro) - Małecki (78' Mączyński), Marcelo, Sobolewski (78' Gołoś), Diaz - Boguski (67' Ćwielong), Paweł Brożek (66' Zieńczuk)
Piast Gliwice: Kasprzik - Bronowicki, Gamla, Glik, Michniewicz (46' Sedlaczek) - Kaszowski (46' Podgórski), Krzycki (46' Kowalski), Wilczek (81' Widuch), Seweryn (61' Iwan) - Bojarski (46' Smektała), Prędota (61' Olszar)
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
Biała Gwiazda, która dotychczas wygrała tylko jeden sparing, bez problemu pokonała Piasta Gliwice. Pierwsza bramka dla mistrzów Polski padła w 21. minucie po trafieniu... samobójczym. Paweł Brożek ze środka boiska zagrał na lewo do wychodzącego Juniora Diaza. Pomocnik Wisły spod końcowej linii boiska próbował strzelać. Piłka przeszła wzdłuż bramki, odbiła się od Pawła Gamli i wpadła do siatki.
Cztery minuty później było już 2:0. Piotr Brożek odebrał piłkę Piotrowi Bronowickiemu, zagrał ją do Diaza. Po wymianie podań z Pawłem Brożkiem Kostarykańczyk znowu zagrał futbolówkę wzdłuż bramki, a kolejny piłkarz Piasta, tym razem był to Kamil Glik, bliski był wpakowania jej do własnej bramki. Piłka jednak poleciała dalej, doszła do Pawła Brożka, który z powrotem odegrał ją do Diaza, a ten z kilku metrów posłał ją do bramki Grzegorza Kasprzika.
W pierwszej części spotkania Piast Gliwice nie stworzył sobie stuprocentowej okazji do zdobycia gola. Taką okazję miał w 48. minucie, kiedy prostopadłe podanie dostał Piotr Prędota. Sytuację uratował jednak Mariusz Pawełek, który wybiegł poza pole karne i wślizgiem wybił mu piłkę spod nóg.
Druga połowa była mniej ciekawa od pierwszej. Wiślacy, którzy prowadzili już 2:0, kontrolowali przebieg spotkania, a goście nie kwapili się do częstych ataków. Jednak w 72. minucie piłkarze Białej Gwiazdy podwyższyli wynik spotkania na 3:0. Po strzale Radosława Sobolewskiego piłkę przed siebie odbił Kasprzik, a skuteczną dobitką popisał się Piotr Ćwielong. Siedem minut później było już 4:0 dla krakowian. Po zagraniu od Marka Zieńczuka swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły zdobył Marcelo.
Całą drugą połowę grał Beto. Brazylijczyk miał kilka ładnych zagrań, miał też okazję do strzelenia bramki, jednak w decydującym momencie trafił w bramkarza rywali.
Białą Gwiazdę już za tydzień czeka pierwszy mecz w rundzie wiosennej. Jej przeciwnikiem będzie Polonia Bytom. Jeśli krakowianie będą nadal tak skuteczni, jak w meczu z Piastem, to o wynik można być spokojnym.
Wisła Kraków - Piast Gliwice 4:0 (2:0)
1:0 Gamla (sam.) 21'
2:0 Diaz 25'
3:0 Ćwielong 72'
4:0 Marcelo 79'
Wisła Kraków: Pawełek (70' Cebanu) - Baszczyński (46' Singlar), Głowacki, Cleber (46' Beto), Piotr Brożek (66' Cantoro) - Małecki (78' Mączyński), Marcelo, Sobolewski (78' Gołoś), Diaz - Boguski (67' Ćwielong), Paweł Brożek (66' Zieńczuk)
Piast Gliwice: Kasprzik - Bronowicki, Gamla, Glik, Michniewicz (46' Sedlaczek) - Kaszowski (46' Podgórski), Krzycki (46' Kowalski), Wilczek (81' Widuch), Seweryn (61' Iwan) - Bojarski (46' Smektała), Prędota (61' Olszar)
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















