Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pawełek: Wyjść i walczyć z każdym
Pawełek: Wyjść i walczyć z każdym
Data publikacji: 05-04-2009 00:06Mariusz Pawełek w bojowym nastroju przystąpi do konfrontacji z Lechem Poznań. "Po prostu trzeba wyjść i walczyć z każdym" - nawołuje bramkarz Wisły Kraków, mobilizując zespół przed dwumeczem z podopiecznymi Franciszka Smudy
Już w niedzielę zmierzycie się z Lechem Poznań najpierw w meczu ligowym, a trzy dni później w ramach Pucharu Polski. Oba mecze są dla was jednakowo ważne? Czy nie myślicie, by mocniej zaangażować się w ligę, a puchar odpuścić?
Absolutnie nie ma takiej wersji. Do Poznania wyruszamy pełnym składem, na pewno pojedzie nas więcej. Po meczu ligowym nie wracamy do Krakowa. Zostaniemy pod Poznaniem i skorzystamy z tamtejszej bazy treningowej. Jedziemy do Poznania po to, aby oba spotkania wygrać. Najpierw na pewno skoncentrujemy się na pierwszym meczu, tak wynika z kalendarza rozgrywek. Spotkanie jest bardzo ważne i będzie właściwie o sześć punktów. Później, po meczu ligowym, będziemy myśleć o Pucharze Polski. Nie ma czegoś takiego, że spotkanie ligowe rozgrywamy w silnym składzie, a drugi mecz odpuszczamy. Jeżeli chodzi o Puchar Polski, Lech prowadzi na razie z nami 1:0, ale jeszcze wszystko jest możliwe. Możemy powalczyć o pełną pulę. Szanse są duże.
W rundzie jesiennej ligi przegraliście z podopiecznymi Franciszka Smudy 1:4. W pierwszym meczu Pucharu Polski, po wyrównanym pojedynku z poznaniakami, ulegliście 0:1. Nadchodzi ten moment, kiedy możecie powiedzieć: Mamy wiele do udowodnienia.
W tym pierwszym pucharowym meczu byliśmy źli na siebie, że nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy, a było ich dużo. Potem końcówka była taka, że musieliśmy się narażać na kontry Lecha i wyglądało to tak, jakby chcieli nas zmiażdżyć. Wydaje mi się jednak, że jeszcze wszystko jest otwarte. Jestem pewien, że można odnieść jeszcze dobry rezultat i przejść do następnej rundy.
Na treningach trener Skorża żonglował ustawieniem wszystkich zawodników, stosował różne warianty taktyczne. Jesteś chyba jedyną osobą w drużynie, która nie zmieni swojego boiskowego ustawienia.
Podczas ostatniego meczu z Cracovią Piotrek Brożek i Marcelo zostali ukarani żółtymi kartkami. Konsekwencją tego jest fakt, że nie będą mogli grać w niedzielę w Poznaniu. Trener musiał wykonać ruchy w składzie, by ustawić kogoś w miejsce Marcelo. Nie chcę tutaj zdradzać, kto zagra w jego miejsce, ale prawdziwi kibice na pewno mniej więcej się zorientują, kto na tej pozycji się znajdzie. Na lewej obronie też będzie zmiana za Piotrka. A moja osoba? W ostatnich miesiącach trener chyba nie miał większych zastrzeżeń do mojej gry. Nie zawaliłem chyba żadnej bramki w takim stopniu, że Wisła przegrała przeze mnie jakieś spotkanie. Myślę więc, że trener wystawi mnie w pierwszej jedenastce.
W sparingowym meczu z Polonią Bytom podczas Twojej niedyspozycji, w bramce zastąpił Cię Ilie Cebanu. Zanotował dobry występ, obronił między innymi rzut karny. Trener Skorża zażartował, że jeśli tylko dowiesz się o karnym Cebanu, to szybciej wyzdrowieje. Nie narzekasz już na żadną dolegliwość?
Już jest w porządku. Miałem anginę, ale w pełni już się wyleczyłem. Czułem się nienajlepiej, więc wolałem odpuścić tych parę dni. Czekają nas ważne mecze, chcę być w pełni zdrowy. Słyszałem, że Ilie dobrze się zaprezentował w tym meczu towarzyskim. Jakby coś mi się stało, to trener nie będzie się martwił, nie będzie się musiał obawiać, czy wstawić Ilie do bramki, czy nie. Oby jak najczęściej mu się takie mecze zdarzały. Jest to dobry bramkarz i jeszcze wszystko przed nim.
W derbowym pojedynku z Cracovią wygraliście wysoko 4:1. Imponująca była druga połowa, podczas której wykazaliście się wielką determinacją i udowodniliście, komu należy się prymat w Krakowie. Czy z podobnym charakterem podejdziecie do meczu z Lechem?
Mam nadzieję, że już w pierwszej połowie udowodnimy, że bardzo nam zależy na dobrej grze. Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony i zależy nam bardzo, by jak najlepiej wypaść. Ważne, abyśmy byli skuteczni przez całe spotkanie, a nie jak to miało miejsce w spotkaniu z Cracovią, gdzie tylko druga odsłona była udana. Oby takiej pierwszej połowy, jak w meczu derbowym, już nigdy więcej nie było. Jesteśmy zawodowcami, powinniśmy grać od początku do końca na pełnych obrotach.
W najbliższych meczach z Lechem stoczysz niejeden pojedynek z Robertem Lewandowskim. Masz swój sposób na powstrzymanie napastnika poznaniaków? Motywujesz się specjalnie na tą okazję?
Indywidualnie nie patrzę na konkretnego zawodnika. Koncentruję się nad sobą i nad tym, jak gra ogólnie cały zespół. Jeżeli para środkowych pomocników będzie wyłączona z gry, w tym Stilić, to Lewandowski nie będzie dostawał klarownych podań, po których strzeli bramki. Na pewno nie koncentruję się nad indywidualnymi zawodnikami. Po prostu trzeba wyjść i walczyć z każdym.
Daniel
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Absolutnie nie ma takiej wersji. Do Poznania wyruszamy pełnym składem, na pewno pojedzie nas więcej. Po meczu ligowym nie wracamy do Krakowa. Zostaniemy pod Poznaniem i skorzystamy z tamtejszej bazy treningowej. Jedziemy do Poznania po to, aby oba spotkania wygrać. Najpierw na pewno skoncentrujemy się na pierwszym meczu, tak wynika z kalendarza rozgrywek. Spotkanie jest bardzo ważne i będzie właściwie o sześć punktów. Później, po meczu ligowym, będziemy myśleć o Pucharze Polski. Nie ma czegoś takiego, że spotkanie ligowe rozgrywamy w silnym składzie, a drugi mecz odpuszczamy. Jeżeli chodzi o Puchar Polski, Lech prowadzi na razie z nami 1:0, ale jeszcze wszystko jest możliwe. Możemy powalczyć o pełną pulę. Szanse są duże.
W rundzie jesiennej ligi przegraliście z podopiecznymi Franciszka Smudy 1:4. W pierwszym meczu Pucharu Polski, po wyrównanym pojedynku z poznaniakami, ulegliście 0:1. Nadchodzi ten moment, kiedy możecie powiedzieć: Mamy wiele do udowodnienia.
W tym pierwszym pucharowym meczu byliśmy źli na siebie, że nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy, a było ich dużo. Potem końcówka była taka, że musieliśmy się narażać na kontry Lecha i wyglądało to tak, jakby chcieli nas zmiażdżyć. Wydaje mi się jednak, że jeszcze wszystko jest otwarte. Jestem pewien, że można odnieść jeszcze dobry rezultat i przejść do następnej rundy.
Na treningach trener Skorża żonglował ustawieniem wszystkich zawodników, stosował różne warianty taktyczne. Jesteś chyba jedyną osobą w drużynie, która nie zmieni swojego boiskowego ustawienia.
Podczas ostatniego meczu z Cracovią Piotrek Brożek i Marcelo zostali ukarani żółtymi kartkami. Konsekwencją tego jest fakt, że nie będą mogli grać w niedzielę w Poznaniu. Trener musiał wykonać ruchy w składzie, by ustawić kogoś w miejsce Marcelo. Nie chcę tutaj zdradzać, kto zagra w jego miejsce, ale prawdziwi kibice na pewno mniej więcej się zorientują, kto na tej pozycji się znajdzie. Na lewej obronie też będzie zmiana za Piotrka. A moja osoba? W ostatnich miesiącach trener chyba nie miał większych zastrzeżeń do mojej gry. Nie zawaliłem chyba żadnej bramki w takim stopniu, że Wisła przegrała przeze mnie jakieś spotkanie. Myślę więc, że trener wystawi mnie w pierwszej jedenastce.
W sparingowym meczu z Polonią Bytom podczas Twojej niedyspozycji, w bramce zastąpił Cię Ilie Cebanu. Zanotował dobry występ, obronił między innymi rzut karny. Trener Skorża zażartował, że jeśli tylko dowiesz się o karnym Cebanu, to szybciej wyzdrowieje. Nie narzekasz już na żadną dolegliwość?
Już jest w porządku. Miałem anginę, ale w pełni już się wyleczyłem. Czułem się nienajlepiej, więc wolałem odpuścić tych parę dni. Czekają nas ważne mecze, chcę być w pełni zdrowy. Słyszałem, że Ilie dobrze się zaprezentował w tym meczu towarzyskim. Jakby coś mi się stało, to trener nie będzie się martwił, nie będzie się musiał obawiać, czy wstawić Ilie do bramki, czy nie. Oby jak najczęściej mu się takie mecze zdarzały. Jest to dobry bramkarz i jeszcze wszystko przed nim.
W derbowym pojedynku z Cracovią wygraliście wysoko 4:1. Imponująca była druga połowa, podczas której wykazaliście się wielką determinacją i udowodniliście, komu należy się prymat w Krakowie. Czy z podobnym charakterem podejdziecie do meczu z Lechem?
Mam nadzieję, że już w pierwszej połowie udowodnimy, że bardzo nam zależy na dobrej grze. Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony i zależy nam bardzo, by jak najlepiej wypaść. Ważne, abyśmy byli skuteczni przez całe spotkanie, a nie jak to miało miejsce w spotkaniu z Cracovią, gdzie tylko druga odsłona była udana. Oby takiej pierwszej połowy, jak w meczu derbowym, już nigdy więcej nie było. Jesteśmy zawodowcami, powinniśmy grać od początku do końca na pełnych obrotach.
W najbliższych meczach z Lechem stoczysz niejeden pojedynek z Robertem Lewandowskim. Masz swój sposób na powstrzymanie napastnika poznaniaków? Motywujesz się specjalnie na tą okazję?
Indywidualnie nie patrzę na konkretnego zawodnika. Koncentruję się nad sobą i nad tym, jak gra ogólnie cały zespół. Jeżeli para środkowych pomocników będzie wyłączona z gry, w tym Stilić, to Lewandowski nie będzie dostawał klarownych podań, po których strzeli bramki. Na pewno nie koncentruję się nad indywidualnymi zawodnikami. Po prostu trzeba wyjść i walczyć z każdym.
Daniel
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















