Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pawełek: Wolę, gdy coś się dzieje
Pawełek: Wolę, gdy coś się dzieje
Data publikacji: 23-09-2008 18:58Mariusz Pawełek w meczu z Jagiellonią miał niewiele do roboty. Wcale nie oznacza to, ze był to dla niego łatwiejszy mecz. Teraz przed Wisłą znowu spotkanie ze słabszym rywalem, ale "Mario" liczy się z tym, że w środę może zagrać Marcin Juszczyk.
Mecz z Jagiellonią był dla Ciebie łatwym spotkaniem, czy też odwrotnie, bo trzeba było się koncentrować przez cały czas?
Ja nie lubię takich meczów, jak ten z Jagiellonią, kiedy niewiele się dzieje. Wolę, jak się coś dzieje. Mieliśmy w kilku momentach kryzys, kiedy nas Jagiellonia przycisnęła. Akurat przy tych sytuacjach wychodziłem, ale nie tak, żeby złapać piłki. Cieszy nas zwycięstwo, bo był to ciężki mecz. Musieliśmy się przestawić po Tottenhamie. Wynik nas zadowala, chociaż możemy grać jeszcze lepiej i być bardziej skuteczni.
Jak skomentujesz to starcie Clebera z pierwszej połowy, kiedy gracze Jagiellonii domagali się karnego?
Moim zdaniem sędzia słusznie postąpił nie dając karnego. Arbiter był młody i chciał dobrze wejść w mecz swoimi decyzjami na początku. Nie możemy narzekać, sędziował dobry mecz, to spotkanie mu wyszło.
Kryzys, który przyszedł w meczu z Lechem, masz już chyba za sobą?
Tak jak już powiedziałem – uważam, że nie można oceniać bramkarza po jednym meczu. Nie jestem maszyną, jestem normalnym człowiekiem i też popełniam błędy. Te parę tysięcy kibiców, którzy przyjechali do Londynu, pomogło mi, pokazało, że są zawsze z nami. Obojętnie, co by się nie wydarzyło, są z nami na dobre i na złe.
Liczysz się z tym, że możesz nie zagrać z Lechią?
Nie wiem, zobaczymy w dniu meczu, na odprawie.
A czy ty potrzebujesz teraz kolejnego meczu, żeby pozostać w rytmie, czy możesz bez problemu odstąpić miejsce w bramce Marcinowi Juszczykowi?
Marcin na pewno chciałby pograć, ale zobaczymy, co powie trener. Na razie nie wiem, na kogo postawi.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Ja nie lubię takich meczów, jak ten z Jagiellonią, kiedy niewiele się dzieje. Wolę, jak się coś dzieje. Mieliśmy w kilku momentach kryzys, kiedy nas Jagiellonia przycisnęła. Akurat przy tych sytuacjach wychodziłem, ale nie tak, żeby złapać piłki. Cieszy nas zwycięstwo, bo był to ciężki mecz. Musieliśmy się przestawić po Tottenhamie. Wynik nas zadowala, chociaż możemy grać jeszcze lepiej i być bardziej skuteczni.
Jak skomentujesz to starcie Clebera z pierwszej połowy, kiedy gracze Jagiellonii domagali się karnego?
Moim zdaniem sędzia słusznie postąpił nie dając karnego. Arbiter był młody i chciał dobrze wejść w mecz swoimi decyzjami na początku. Nie możemy narzekać, sędziował dobry mecz, to spotkanie mu wyszło.
Kryzys, który przyszedł w meczu z Lechem, masz już chyba za sobą?
Tak jak już powiedziałem – uważam, że nie można oceniać bramkarza po jednym meczu. Nie jestem maszyną, jestem normalnym człowiekiem i też popełniam błędy. Te parę tysięcy kibiców, którzy przyjechali do Londynu, pomogło mi, pokazało, że są zawsze z nami. Obojętnie, co by się nie wydarzyło, są z nami na dobre i na złe.
Liczysz się z tym, że możesz nie zagrać z Lechią?
Nie wiem, zobaczymy w dniu meczu, na odprawie.
A czy ty potrzebujesz teraz kolejnego meczu, żeby pozostać w rytmie, czy możesz bez problemu odstąpić miejsce w bramce Marcinowi Juszczykowi?
Marcin na pewno chciałby pograć, ale zobaczymy, co powie trener. Na razie nie wiem, na kogo postawi.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















