Strona główna » Aktualności » Pawełek: Cieszy mnie taka dyspozycja

Pawełek: Cieszy mnie taka dyspozycja

Data publikacji: 16-11-2008 10:24



"Cieszy mnie taka dyspozycja, jaka jest. Jak nie tracimy bramki, to bardzo to cieszy. Nie spocznę na laurach i będę robił swoje" - mówił po meczu bramkarz Wisły, Mariusz Pawełek, który od czterech spotkań zachowuje czyste konto.

Od czterech meczów zachowujesz czyste konto.
Cieszę się z tego, że jest zero z tyłu i oby całość w defensywie tak została. Są jeszcze pewne mankamenty, ale z czasem będziemy je eliminować.

Ostatnio trener robi rotacje w składzie, ale pozycja bramkarza
nie jest  ruszana.
Trener nie ma podstaw na razie, by mnie zmieniać. Zostało jeszcze parę meczów do końca. Chcemy tą rundę skończyć na pierwszym miejscu. Nie mówię tu, że Marcin czy Ilie nie walczą o skład, ale ja robię swoje na treningach, oni też. W meczach nie robię rażących błędów, żeby mnie trener zmienił i posadził na ławce. Cieszy mnie taka dyspozycja, jaka jest. Jak nie tracimy bramki, to bardzo to cieszy. Nie spocznę na laurach i będę robił swoje.

Na trybunach kibice Wisły jaki i Lechii siedzieli razem. To rzadkość na polskich stadionach.
Fajnie by było, gdyby kibice przyjezdni w ten tłum się wtłaczali częściej. Raczej tak nie będzie, a szkoda. Fajna sprawa, na pewno kibice po meczu usiądą, wypiją piwko. Po meczu śpiewaliśmy, żeby poszli na piwko i niech wypiją za nasze zdrowie. Przyjechali tyle kilometrów, można powiedzieć, że byli zadowoleni, bo był to mecz przyjaźni kibicowskiej, ale na boisku nie ma sentymentów. Chciałbym, żeby takich opraw było coraz więcej, to coś wspaniałego.

Jak to jest, jak kibice drużyny nie wywierają presji na przeciwniku?

Piłkarze tego tak raczej nie odbierają. Jesteśmy profesjonalistami, wiemy o co gramy. Na boisku nie ma sentymentu, po meczu możemy podać sobie ręce, podziękować.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony