Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pawełek: Chyba pomogłem
Pawełek: Chyba pomogłem
Data publikacji: 19-04-2009 12:09W pierwszej połowie meczu z Arką Gdynia Mariusz Pawełek nie miał za dużo do pracy, za to w drugiej dzięki jednej z jego interwencji Wiślacy nie stracili bramki, która być może pozbawiłaby ich wygranej.
„W pierwszej połowie przeważały sytuacje na przedpolu, a w drugiej były takie dwa strzały, w których musiałem wspiąć się na wyżyny i obronić. Najważniejsze, że nie straciliśmy bramki i zdobyliśmy trzy punkty. To jest bardzo ważne” – mówił po meczu Mariusz Pawełek.
W 55. minucie bramkarz Wisły uchronił zespół od utraty bramki, broniąc bardzo groźny strzał z rzutu wolnego Zbigniewa Zakrzewskiego. „Wychodziłem do dośrodkowania. Widziałem, że nie dam rady. Zrobiłem krok do przodu, potem musiałem zrobić dwa do tyłu. Cóż mogę powiedzieć. Cieszy mnie ta interwencja, która pomogła może i zespołowi dowieźć to ważne prowadzenie do końca” – opisywał tą sytuację „Mario”.
W miarę upływu czasu gdynianie stwarzali coraz więcej sytuacji pod polem karnym Wisły, głównie dzięki rzutom wolnym. Golkiper Białej Gwiazdy powiedział, że nie boi się takich sytuacji. „W każdym meczu mamy po kilka takich stałych fragmentów gry i przeważnie staram się chłopakom pomóc i wydaje mi się, że w dzisiejszym meczu im pomogłem” – dodał skromnie bramkarz.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
W 55. minucie bramkarz Wisły uchronił zespół od utraty bramki, broniąc bardzo groźny strzał z rzutu wolnego Zbigniewa Zakrzewskiego. „Wychodziłem do dośrodkowania. Widziałem, że nie dam rady. Zrobiłem krok do przodu, potem musiałem zrobić dwa do tyłu. Cóż mogę powiedzieć. Cieszy mnie ta interwencja, która pomogła może i zespołowi dowieźć to ważne prowadzenie do końca” – opisywał tą sytuację „Mario”.
W miarę upływu czasu gdynianie stwarzali coraz więcej sytuacji pod polem karnym Wisły, głównie dzięki rzutom wolnym. Golkiper Białej Gwiazdy powiedział, że nie boi się takich sytuacji. „W każdym meczu mamy po kilka takich stałych fragmentów gry i przeważnie staram się chłopakom pomóc i wydaje mi się, że w dzisiejszym meczu im pomogłem” – dodał skromnie bramkarz.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















