Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Wyleczyłem się z karnych

Paweł Brożek: Wyleczyłem się z karnych

Data publikacji: 27-04-2008 21:03



W meczu z Legią, w związku z nieobecnością Clebera, do uderzania karnego podszedł Paweł Brożek. Jan Mucha wyczuł jego intencje i nie miał problemów z obroną strzału. "Wyleczyłem się z karnych" - przyznał po meczu Paweł Brożek.

„Brozio” najwięcej pytań po spotkaniu dostał o niewykorzystaną jedenastkę. Napastnik Wisły zdecydował się strzelać lekko podcinką w środek bramki licząc, że Mucha rzuci się w któryś róg. Tymczasem bramkarz Legii stał spokojnie w miejscu i bez problemu wyłapał uderzenie Pawła. „Ale wymyśliłem” – przyznał po meczu Paweł. „Trudno mi powiedzieć, dlaczego zdecydowałem się akurat tak strzelać. Bramkarz z reguły wybiera jakiś róg. Tym razem Mucha wyczuł moje intencje” – powiedział „Brozio”. Po spotkaniu Paweł bardzo ładnie się zachował i podszedł do bramkarza Legii pogratulować mu wybronionej jedenastki. „Mucha powiedział mi, że od samego początku wiedział, że będę tak strzelał. No nie wiem, może mocno był zmęczony i nie chciało mu się rzucać. Na pewno jednak wyczuł moje intencje” – opowiadał Paweł.

Przegrana z Legią była pierwszą porażką Wisły w tym sezonie. „Na pewno ta porażka boli. Z drugiej strony nie graliśmy optymalnym składzie. Zabrakło Clebera, Arka Głowackiego i Radka Sobolewskiego, a tych ludzi jest ciężko zastąpić, przynajmniej w tej chwili. Te zmiany w ustawieniu może miały trochę wpływ na tą porażkę” – powiedział Paweł. „Brozio” przyznał, że Wisła przespała pierwszą połowę, co było przyczyną porażki drużyny w Warszawie. Zmiana nastawienia przed drugą częścią meczu nie wynikała jednak z ostrej reprymendy trenera w przerwie. „W szatni było spokojnie. Wydaje mi się, że w drugiej połowie byliśmy zespołem lepszym, stworzyliśmy więcej sytuacji klarownych, chociaż graliśmy w dziesiątkę”- powiedział Paweł.

Jako pozytyw po meczu w warszawie napastnik Wisły może zaliczyć kolejną strzeloną bramkę. Choć przewaga Brożka nad innymi zawodnikami w klasyfikacji strzelców się zwiększa, to Paweł jeszcze nie jest pewien zdobycia korony. Z radością ze zdobycia indywidualnego trofeum chce zaczekać do ostatniego meczu.

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony