Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paweł Brożek: Staram się myśleć pozytywnie
Data publikacji: 25-04-2009 12:04Wisła Kraków w efektownym stylu wygrała z Górnikiem Zabrze 3:1. Dwa gole dla Białej Gwiazdy zanotował Paweł Brożek. "Tak sobie wyobrażałem tą całą sytuację powrotu do pierwszego składu. Staram się myśleć pozytywnie" - mówił po meczu napastnik.
Paweł wrócił do składu po kontuzji kolana. Nie było jednak pewne do ostatniej chwili, czy popularny „Brozio” w spotkaniu z Górnikiem wystąpi od pierwszych minut. Zdecydowano się jednak zaryzykować i to się w pełni opłaciło. "Trener zapytał, czy jestem gotowy wystąpić w pierwszej jedenastce. Powiedziałem, że tak. Wiadomo, to od trenera wszystko zależy. Cieszę się, że podjął, myślę, słuszną decyzję" - zdradził strzelec dwóch goli.
Pierwsza bramka Brożka była ważna przede wszystkim dla niego samego w sferze psychologicznej. Potwierdza to sam zainteresowany: "Wracając po takiej kontuzji na pewno ten gol dodał mi pewności siebie. Była wielka radość. Nie myślałem o niczym innym". Oznaki słabości organizmu dały się jednak piłkarzowi we znaki w drugiej połowie. Kontuzja zostawiła swój ślad w ciele Brożka, który nie znajduje się jeszcze w optymalnej formie. Nieoczekiwanie przyszła jednak druga bramka jego autorstwa. "Powiem szczerze, że umarłem, tak fizycznie w 70. minucie. Myślałem, że nic już ze mnie podczas tego meczu nie będzie. Na szczęście ‘Łobo’ nabił mi piłkę na głowę i bardzo się z tego cieszę" - opowiadał z uśmiechem na ustach zawodnik.
Paweł Brożek w Gdyni nie zrobił najlepszego wrażenia swoją grą. Nadal jednak gracz narzeka na swoją dyspozycję fizyczną. "Rozmawialiśmy przed Arką, że jeszcze potrzebuję tygodnia, żeby dojść do optymalnej formy fizycznej. W tej formie jeszcze nie jestem. Jest jednak najbliższy mecz za tydzień, więc myślę, że będę się czuł na sto procent" - powiedział.
Piłkarz komplementował całą drużynę w piątkowym spotkaniu. „Dzisiaj ogólnie cała drużyna zagrała bardzo dobrze. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, przede wszystkim dużo piłek było dostarczanych w pole karne, co pokazała nawet ta ostatnia akcja. Zagraliśmy klepką i to jest zasługa drużyny. Wszyscy byli zorientowani na grę ofensywną, żeby ten mecz wygrać. Dlatego było dziś tyle sytuacji” – komentował boiskowe wydarzenia Brożek. „Nie ma co ukrywać, że piłka szukała mnie dziś w polu karnym” – dodawał. „Bardzo się z tego cieszę, bo z tego napastnik żyje. Gorzej byłoby, gdybym tych sytuacji w ogólnie nie miał” – zakończył Paweł Brożek.
Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















