Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Nie czuję energii

Paweł Brożek: Nie czuję energii

Data publikacji: 23-11-2008 22:42



"Jestem zmęczony. To było widać na boisku. Nie mam świeżości, nie czuję takiej energii" - mówił po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław napastnik Białej Gwiazdy, Paweł Brożek.

Jak skomentujesz tą sytuację z 77. minuty, kiedy czerwone kartki dostali Marcin Baszczyński i Radosław Sobolewski?
Stało się. Moim zdaniem sędzia zbyt pochopnie wyciągał te czerwone kartki. Nie było takiej sytuacji, że obrażali sędziego, czy coś w tym rodzaju. Sędzia chciał pokazać w trakcie meczu parę żółtych kartek, wstrzymywał się. No niestety, daliśmy mu argumenty, żeby pokazał nam te czerwone kartki.

Twoi starsi koledzy dali ponieść się nerwom. Mistrzowi Polski takie sytuacje nie powinny się zdarzać.
Proszę zapytać o to moich starszych kolegów.

Ten mecz nie wyglądał dobrze w wykonaniu Wisły. Niby mieliście przewagę, ale tak naprawdę nic z niej nie wynikało.
Warunki atmosferyczne były ciężkie. Z drugiej strony mieliśmy przewagę optyczną, stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji. Przeciwnik oddał chyba dwa celne strzały na bramkę i strzelił nam dwa gole. Zapowiadali ofensywną grę, a wyszło na to, że całym zespołem bronił się przez cały mecz. Dosyć szczęśliwe to ich zwycięstwo.

Miałeś dwie sytuacje do zdobycia bramki, ale się nie udało.
W pierwszej sytuacji trochę się zagapiłem. Widziałem tam wbiegającego Bogusia. Zagrałem mu trochę niedokładnie. Mogłem inaczej to rozegrać. Marek Zieńczuk był dobrze ustawiony, ale niestety go nie zauważyłem. Przy drugiej sytuacji wybrałem strzał po długim rogu. Myślałem, że bramkarz pójdzie do krótkiego słupka. Niestety tam też błotko trochę przeszkodziło, bo było grząsko pod bramką i piłka tam siadła.

Jak się czujesz po tym spotkaniu?
Jestem zmęczony. To było widać na boisku. Nie mam świeżości, nie czuję takiej energii. Myślę, że przydałoby się kilka dni wolnego.

To znaczy, że w derbach nie zobaczymy Cię na boisku?
Nie wiem. Decyzja należy do trenera. Na pewno będziemy rozmawiać o środowym meczu, ale myślę, że chciałbym odpocząć. Gram co chwilę mecz, więc trudno by było, żebym w każdym meczu grał na odpowiednim poziomie. Wiadomo, że w pewnym momencie przyjdzie jakiś kryzys fizyczny. Nie miałem od miesiące ani dnia wolnego. Tylko mecze albo treningi. Jest czas na to, żeby odpocząć, przynajmniej dzień. Chodzi mi o treningi. Teraz są ciężkie warunki i to nie pomaga w najlepszym przygotowaniu fizycznym i szybkościowym. Myślę, że dzień, dwa by się przydały. Nie muszę wyjeżdżać, byle bym odpoczął. Wywalę się na kanapie i będę leżał.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony