Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Myślałem, że wygramy wyżej

Paweł Brożek: Myślałem, że wygramy wyżej

Data publikacji: 19-03-2006 20:48



Piękny strzał Pawła Brożka zapewnił Wiśle trzy cenne punkty. Pawła ucieszyło nie tylko zwycięstwo, ale jeszcze bardziej przełamanie niemocy strzeleckiej w lidze, która trwała od kilku spotkań:

- Przełamałem niemoc strzelecką w meczach ligowych, która trwała od meczu z Koroną bodajże. Gra nie wyglądała tak, jak tego oczekiwaliśmy. Pozostaje radość z trzech punktów. Mieliśmy przewagę, zwycięstwo jest zasłużone, ale wiem doskonale, że wymagania kibiców są dużo większe w stosunku do nas. Boisko nie ułatwiało nam zadania, ale to nie jest tłumaczenie.

- Bramka padła po koronkowej akcji z Pawłem Kryszałowiczem.
- Paweł bardzo ładnie zgrał piłkę, byłem w biegu, przyjąłem ją udem i uderzyłem na siłę. Fajna brameczka. Szkoda podobnej sytuacji z drugiej połowy. Na nierównej murawie piłka jednak podskoczyła. Szkoda.

- Jak Twoje przygotowanie fizyczne. Wytrzymujesz trudy spotkania?
- Powoli zbliżam się do 90 minut, ale na dziś to trochę za dużo. Nie czułem się już na siłach i poprosiłem trenera o zmianę.

- Masz jakąś receptę na poprawę gry Wisły?
- Mieliśmy zdobyć 9 punktów w 3 pierwszych meczach. Jest 7. Gra nie jest najważniejsza. Istotne są zwycięstwa.

- Można liczyć na te zwycięstwa, jeśli nie poprawicie gry? Legia gra dużo lepiej...
- Legia wygrała efektownie z Cracovią, ale to nie była ta sama agresywna Cracovia co w meczu z nami. W pewnym momencie pomyślałem, że my też odprawimy Odrę z kilkubramkowym bagażem.

- Czego wam zabrakło: sił, dopingu, dobrej murawy? Ciągle szuka się jakichś zastępczych przyczyn waszej słabszej gry...
- To pytanie do trenera.

- Ty znasz te przyczyny?
- Nie - zakończył krótko i z wymownym u śmiechem na twarzy bohater dzisiejszego meczu.

Grisza
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony