Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paweł Brożek: Jak to wreszcie?
Data publikacji: 27-09-2007 02:53Do momentu, gdy Paweł przebywał na boisku, Wisła kontrolowała sytuację. Tuż po jego zejściu Śląsk zdobył kontaktową bramkę. „Do 60 minuty było tak, jak powinno: prowadziliśmy 2:0, a przeciwnik nie stwarzał sobie sytuacji. Potem sytuacje dla Śląska się zaczęły no i wyrównali. Na szczęście były karne, które wygraliśmy” – podsumował mecz napastnik Białej Gwiazdy. Paweł przyznał, że to Wiślacy sami doprowadzili do nerwowej końcówki odpuszczając przeciwnikowi w drugiej połowie. „Sami sobie zrobiliśmy nerwówkę” – przyznał „Brozio”.
„Trener uczulał nas w szatni przed właśnie takim przebiegiem drugiej połowy” – przyznał Paweł. Dodał, że założenia na drugie 45 minut były zupełnie inne i Wiślacy nie realizowali ich, przez co doszło do dogrywki.
Co prawda „Brozio” zagrał tylko 60 minut, więc on tego meczu mocno odczuwać nie będzie i jak zapewnił, do następnego spotkania będzie gotowy, to zdaje sobie sprawę, że kolegom będzie ciężej zregenerować siły. „Mamy parę dni. Jutro na pewno będzie odnowa. Myślę, że będziemy gotowi w niedzielę na sto procent do walki” – powiedział napastnik Wisły. Wybiegając zaś dalej w przyszłość, to w następnej rundzie Pucharu Polski Paweł chciałby zagrać przeciwko Lechii Gdańsk. Mówiąc zaś o jeszcze dalszej przyszłości, to "jesli Śląsk utrzyma taką formę, jak dziś, to na koniec sezonu awansuje do pierwszej ligi" - powiedział Brożek.
M. Górski & Mateusz Małek
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















