Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Paweł Brożek: Chciałbym strzelać w lidze
Paweł Brożek: Chciałbym strzelać w lidze
Data publikacji: 24-09-2008 22:36Paweł Brożek w końcu trafił do siatki. Napastnik Wisły strzelił dwie bramki Lechii II Gdańsk, zaliczył też asystę.
”To była tylko kwestia czasu, kiedy trafimy do bramki, bo tych okazji mieliśmy multum. Udało mi się akurat wejść w takim momencie dla mnie bardzo ważnym, bo przez parę meczów nie strzeliłem bramki. Dobrze jest poczuć się lepiej psychicznie” – powiedział po meczu „Brozio”.
„Chciałbym strzelać w lidze, bo wiadomo, że dzisiaj byliśmy murowanym faworytem do tego zwycięstwa. Chłopaki dzielnie walczyli, ale umiejętności były po naszej stronie. Przeciwstawili nam determinację i walkę. Wystarczyło im to do 60. minuty, dlatego brawa dla nich. A co do mnie - obym strzelił w bardzo ważnym dla nas meczu z Arką. to będzie takie dopełnienie” – dodał.
Swoją drugą bramkę Paweł strzelił w dosyć trudnej sytuacji, bo po tym, jak się poślizgnął. „Było tam bardzo fajne podanie Mauro do tyłu. Strzał też, tylko że można powiedzieć, że przy tym strzale poślizgnąłem się. Ale cieszę się, że ta piłka wpadła, bo takie bramki też są bardzo ważne. Tym bardziej się cieszę, bo murawa była śliska, co udowodniłem, kilka razy wywracając się na niej” – stwierdził piłkarz.
Zdobycz bramkowa Wisły mogła być dużo wyższa, gdyby swoje okazje wykorzystał również Andrzej Niedzielan. „To jest kwestia tego, że Andrzej mniej grał. Myślę, że im więcej będzie grał, tym większą będzie miał pewność na boisku, dlatego liczymy na niego i jego gole” – ocenił kolegę Paweł. Pytany o to, jak podobała mu się gra Marcelo, stwierdził krótko: „Powiedzmy sobie szczerze, że nie miał dzisiaj za dużo do roboty”.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
„Chciałbym strzelać w lidze, bo wiadomo, że dzisiaj byliśmy murowanym faworytem do tego zwycięstwa. Chłopaki dzielnie walczyli, ale umiejętności były po naszej stronie. Przeciwstawili nam determinację i walkę. Wystarczyło im to do 60. minuty, dlatego brawa dla nich. A co do mnie - obym strzelił w bardzo ważnym dla nas meczu z Arką. to będzie takie dopełnienie” – dodał.
Swoją drugą bramkę Paweł strzelił w dosyć trudnej sytuacji, bo po tym, jak się poślizgnął. „Było tam bardzo fajne podanie Mauro do tyłu. Strzał też, tylko że można powiedzieć, że przy tym strzale poślizgnąłem się. Ale cieszę się, że ta piłka wpadła, bo takie bramki też są bardzo ważne. Tym bardziej się cieszę, bo murawa była śliska, co udowodniłem, kilka razy wywracając się na niej” – stwierdził piłkarz.
Zdobycz bramkowa Wisły mogła być dużo wyższa, gdyby swoje okazje wykorzystał również Andrzej Niedzielan. „To jest kwestia tego, że Andrzej mniej grał. Myślę, że im więcej będzie grał, tym większą będzie miał pewność na boisku, dlatego liczymy na niego i jego gole” – ocenił kolegę Paweł. Pytany o to, jak podobała mu się gra Marcelo, stwierdził krótko: „Powiedzmy sobie szczerze, że nie miał dzisiaj za dużo do roboty”.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















