Strona główna » Aktualności » Ostatni sprawdzian na remis

Ostatni sprawdzian na remis

Data publikacji: 01-06-2008 18:31



Ostatni sprawdzian reprezentacji Polski przed Mistrzostwami Europy pokazał, że tydzień, który pozostał do Euro będzie dla biało - czerwonych okresem wytężonej pracy. Polacy przede wszystkim muszą poprawić grę w defensywie.

Szybko okazało się, że dopóki podopieczni trenera Beenhakkera są przy piłce i konstruują akcje ofensywne, jest w miarę dobrze. Gdy jednak Duńczycy przechodzili do ataku, czego w niedzielę nie czynili zbyt często, gra Polaków stawała się dużo mniej pewna. Do takich wniosków można było dojść po 15 minutach spotkania. W 10. minucie pierwszą dobrą okazję miała Polska. Wawrzyniak wpadł w pole karne i zdecydował się na strzał z ostrego kąta, jednak Sorensen spokojnie obronił to uderzenie. Po chwili Wasilewski w ostatnim momencie uratował swój zespół przecinając podanie w polu karnym wślizgiem . Kolejna akcja Polaków zakończyła się niecelnym strzałem Dudki po jego ładnej akcji prawą stroną, a Duńczycy odpowiedzieli w 29 minucie. Retov świetnie zagrał do Bendtnera, który strzelił z kilku metrów. Boruc z trudem odbił futbolówkę, ale tak, że doskoczył do niej Vingaard i z skierował ją do siatki z najbliższej odległości.

Duńczycy, usatysfakcjonowani prowadzeniem, dali wyszumieć się Polakom. Najpierw w 36 minucie gola powinien zdobyć Maciej Żurawski. Kapitan reprezentacji uderzał z rzutu karnego podyktowanego za faul na Ebim Smolarku, ale uderzył zbyt słabo. Potem w 43 minucie „Żuraw” ładnie wpadł w pole karne, wycofał piłkę do Smolarka, który przedłużył podanie do Krzynówka, a ten uderzył z pierwszej piłki i pokonał Sorensena. Duńczycy jednak natychmiast stworzyli sobie szansę na gola. Wawrzyniak nie przeciął prostopadłej piłki i Rommedahl znalazł się sam przed Borucem, ale przegrał ten pojedynek.

W drugiej połowie Boruc miał jeszcze kilka okazji, żeby pokazać swoje umiejętności, głownie po błędach kolegów z obrony. Najpierw musiał się ratować długim wyjściem z bramki po zbyt krótkim podaniu od Jacka Bąka, a chwilę później, po serii błędów defensorów, Bendtner znalazł się sam przed Borucem, ale i ten pojedynek przegrał. Polacy w drugiej części meczu szczęścia próbowali głównie po strzałach z dystansu. Uderzenia Krzynówka i Łobodzińskiego mijały jednak cel. Skutku nie przyniósł też zryw biało – czerwonych w ostatnich minutach spotkania, kiedy to wykonywali dużo stałych fragmentów gry. Choć kilka razy było blisko, to piłki do siatki nie udało się skierować.

Po ostatnim meczu przed Euro 2008 widać, że jedynym zawodnikiem o którego wysoką dyspozycję można być spokojnym, jest Artur Boruc. Reszta musi przez najbliższy tydzień ostro pracować.

Dwaj zawodnicy Wisły Kraków, którzy wystąpili w tym meczu, zaprezentowali się dobrze. Dariusz Dudka miał kilka udanych zagrań w ofensywie, a Wojciech Łobodziński na pewno zaprezentował się korzystniej niż Tomasz Zahorski, który grał na jego pozycji w pierwszej części meczu.

Polska - Dania 1:1
0:1 Vingaard 29’
1:1 Krzynówek 42’

Polska: Boruc – Wasilewski, Bąk, Jop, Wawrzyniak (46’ Golański) – Zahorski (46’ Łobodziński), Dudka, Lewandowski, Krzynówek (77’ Garguła), Smolarek (77’ Saganowski) – Żurawski (46’ Roger)

Dania: Sorensen – Jacobsen, Christensen, Kroldrup, Jorgensen (46’ Rasmusen) – Rommedahl, Retov (61’ Kristensen), Poulsen (77’ Augustinussen), Vingaard (68’ Kvist)- Nordstrand, Bendtner (89’ Sorensen)

Sędziował: Philippe Kalt
Żółte kartki: Poulsen (Dania)

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony