Strona główna » Aktualności » Okazałe zwycięstwo w Chorzowie

Okazałe zwycięstwo w Chorzowie

Data publikacji: 30-09-2007 21:12



Po wyrównanym meczu Wisła Kraków wysoko pokonała chorzowski Ruch. Punkty Białej Gwieździe zapewniły trafienia Zieńczuka,Sobolewskiego i Cantoro. 9. kolejka nie przynosi zmian na szczycie ligowej tabeli. Po zwycięstwie w ostatnim meczu weekendu Wisła Kraków umocniła się na drugim miejscu w rozgrywkach.

Wiadomo było, że mecz z Ruchem Chorzów nie będzie należał do najłatwieszych, ale takiej gry Wisły mało kto się spodziewał. Podopieczni trenera Skorży czuli chyba w nogach środowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław w Pucharze Polski, bo biegali dużo wolniej niż ich rywale.

Chorzowianie zagrali bez kompleksów, postawili Wiśle twarde warunki i Biała Gwiazda musiała się sporo namęczyć, żeby nie przegrać.

Gospodarze od początku ruszyli do ataku i w 3. minucie meczu mogli wyjść na prowadzenie. Wojciech Grzyb strzelał z lewej strony pola karnego Wisły, piłkę jakimś cudem obronił Pawełek i potoczyła się ona wzdłuż linii bramkowej, dzięki czemu Baszczyński zdążył ja wybić.

Zaledwie minutę później Cleber w ostatniej chwili powstrzymał Jezierskiego przed dośrodkowaniem w pole karne Wisły, gdzie już na podanie czekali koledzy z drużyny.

Wisła próbowała odpowiadać, ale jej ataki były chaotyczne. W 13. minucie meczu Kamil Kosowski wykorzystał błąd Nykiela, posłał piłkę wzdłuż linii koncowej, ale w polu karnym nie było żadnego Wiślaka, który mógłby całą akcję wykończyć.

Wiślacy najgroźniejszą akcję przeprowadzili w 45 minucie, kiedy po wrzutce w pole karne przez Kosowskiego piłkę strącił Cleber, a Zieńczuk strzelił tuż obok bramki.

Można powiedzieć, że to Ruch grał, ale w drugiej połowie gole zaczęła strzelać... Wisła. W 55. minucie Zieńczuk dostał piłkę od Kosowskiego i z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce.

Drugiego gola dla Wisły w 82. minucie strzelił Radosław Sobolewski, który wykorzystał błąd obrony Ruchu i pokonał Mioduszewskiego. Podobnie jak przy pierwszej bramce, gol padł z ostrego kąta.

Wisła poszła za ciosem i 4. minuty później było już 3:0 dla Białej Gwiazdy. Mauro Cantoro dostał piłkę od Zieńczuka i silnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Ruch zdołał odpowiedzieć jedynie groźnymi strzałami Lilo, który w końcówce meczu próbował dwa razy pokonać Mariusza Pawełka.

Wisła zdobyła bardzo ważne 3 punkty w meczu, który nie układał się po myśli Wiślaków. I mimo że żaden napastnik nie zdołał wpisać się na listę strzelców, dzięki pomocnikom Biała Gwiazda nie traci dystansu do prowadzącej Legii.

Ruch Chorzów - Wisła Kraków 0:3 (0:0)

0:1 Zieńczuk 55'
0:2 Sobolewski 82'
0:3 Cantoro 86'

Ruch Chorzów: Robert Mioduszewski - Ariel Jakubowski, Toni Golem, Marcin Klaczka, Krzysztof Nykiel - Grzegorz Baran, Michał Pulkowski (70' Łukasz Janoszka), Wojciech Grzyb, Ariel Jakubowski - Pavol Balaz (70' Tomasz Sokołowski), Martin Fabus, Remigiusz Jezierski (84' Lilo)

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Cleber, Dariusz Dudka - Kamil Kosowski (85' Piotr Ćwielong), Mauro Cantoro (90' Tomas Jirsak), Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk - Paweł Brożek, Rafał Boguski (58' Piotr Brożek)

Żółte kartki: Pulkowski, Nykiel, Baran - Ruch, Cleber, Głowacki - Wisła
Sędziował: Adam Kajzer
Widzów: 9 000

Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony