Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Niedzielan: To spora porażka dla nas
Data publikacji: 08-11-2008 20:17Przede wszystkim skuteczności. Szczęścia też brakowało, bo jeśli mamy tyle sytuacji i nie strzelamy, to brakuje i szczęścia, i skuteczności.
ŁKS okazał się wymagającym rywalem. Każdy wie, że jest to zespół bez większych aspiracji i walczący o utrzymanie.
Wszyscy widzieli, jak łodzianie dziś grali. Przyjechali bronić się, stanęli na linii 16. metra i wybijali piłki. Nie możemy płakać, bo wiedzieliśmy, co nas czeka. Tak to już jest, że polskie drużyny na Reymonta głównie się bronią. Dla nas jest to duża porażka, bo żal dwóch straconych punktów.
Wczoraj Legia przegrała w Bytomiu, była szansa na zniwelowanie straty.
Wielka szkoda. Nie można odmówić nam ambicji, bo bardzo chcieliśmy ten mecz zakończyć zwycięstwem. Znowu wykreowaliśmy bohatera, którym został Bogusław Wyparło. Wybronił kilka sytuacji, ale to nam punkty uciekły. Prowadziliśmy grę, graliśmy w piłkę, ale przeciwnik cały mecz się bronił.
Teraz ciężki tydzień przed Wami - wyjazd do Wodzisławia, a potem przyjazd do Krakowa i mecz z Lechią Gdańsk.
To ważny okres dla nas. Listopad to taki czas, kiedy możemy sporo zyskać i sporo stracić. Czeka nas bardzo trudny mecz w Wodzisławiu. Musimy mieć nadzieję, ze po słabym spotkaniu przyjdzie lepsze Trzeba jechać na Śląsk i zdobyć trzy punkty. To, co mieliśmy stracić, już straciliśmy.
Mecz z ŁKS-em miał być sprawdzianem dla Pana. Z pewnością byłoby Panu łatwiej, gdyby na Pana koncie widniał strzelony gol.
Chciałbym strzelić bramkę i myślę, że jest mi potrzebna, ale najważniejsze jest dobro drużyny. Szkoda, że nie strzelam do bramek przeciwników, ale cóż, takie jest życie. Staram się, gram, pozostaje mi tylko ciężko pracować.
Rafał Młyński
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















