Strona główna » Aktualności » Niedzielan: Jest mi wstyd

Niedzielan: Jest mi wstyd

Data publikacji: 04-09-2008 00:36



"Przegrywamy 0:4 i jeśli kogoś to nie dotknęło, to znaczy, że nie ma ambicji albo charakteru. Jest mi głupio, jest mi wstyd, że przegraliśmy tak wysoko" - mówił po meczu Pucharu Ekstraklasy Andrzej Niedzielan, który w tym spotkaniu był kapitanem Białej Gwiazdy.

Napastnik Wisły podkreślał, że nie ma co szukać usprawiedliwień dla takiej przegranej, że trzeba ją przyjąć. "Można tak to tłumaczyć, że lepiej jest przegrać jeden mecz 0:4 niż cztery po 0:1. Z drugiej strony jednak jak mogłaby mnie nie zdołować, czy nie dotknąć taka porażka" – mówił po meczu Niedzielan. Kilka razy z jego ust padło zdanie, że jest mu po tym meczu wstyd.

Czy przegrana w takich rozmiarach świadczy o tym, że między Ekstraklasą a Młodą Ekstraklasą jest tak duża przepaść? Zdaniem napastnika Wisły tak właśnie jest. "Takie mecze całkiem inaczej gra się – tu jest większa odpowiedzialność, są kibice, jest jakiś ciężar gatunkowy. Ci młodzi piłkarze muszą sobie zdać sprawę, że różnica między Młodą Ekstraklasą a ligową piłką jest jednak duża" – mówił Niedzielan. "Tą różnicę widać gołym okiem. Śląsk wyszedł na naszą właściwie Młodą Ekstraklasę poza kilkoma zawodnikami i tą różnicę było widać. Może nie na 4:0, bo nie wydaje mi się, żeby to była aż taka różnica. Nie ma co jednak szukać tanich usprawiedliwień po takiej porażce" – dodał napastnik Białej Gwiazdy podkreślając równocześnie, że ważne jest, żeby jego młodsi koledzy mieli szansę grać w takich spotkaniach.

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony