Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Nie zamierzam się poddawać
Data publikacji: 10-07-2006 13:01Mecz w Zabierzowie był dla mnie bardzo ważny. Nie mam wielu szans do pokazania się w grze pierwszej drużyny. W sobotę miałem okazję, żeby udowodnić swoja przydatność trenerom, mogłem przypomnieć, że ciągle tutaj jestem i że liczę się w rywalizacji o miejsce między słupkami wiślackiej bramki.
Ale w sobotę nie miałeś wiele okazji do zaprezentowania swoich umiejętności.
Tak za dużo pracy nie miałem, niestety. Lepiej byłoby, gdybym musiał się trochę wykazać, kilka okazji sam na sam.. z mojej perspektywy to był bardzo spokojny mecz.
Mówisz, że musisz się czasem przypomnieć, czyli walka o miejsce w składzie trwa, nie składasz broni.
Gdybym powiedział że nie będę walczył, chyba było by ze mną coś nie tak. Oczywiście, że będę walczył. Myślę, że będzie ciężko, ale nie zamierzam się poddawać.
A jak współpracuje Ci się z kolegami z drużyny?
Dobrze. Stosunki między nami są bardzo dobre, można nawet powiedzieć przyjacielskie.
Czasem, po treningu, masz nogę obłożoną lodem, czy to coś poważnego?
Na koniec sezonu miałem problemy z kolanem, ale teraz się już wszystko uspokoiło. Lód przykładam profilaktycznie, żeby nie było żadnej opuchlizny. Jesteśmy nastawieni na ciężką pracę, przecież nie może być inaczej. To jest okres przygotowawczy, wszyscy jedziemy uśmiechnięci gotowi na ciężką prace.
Wszyscy mówicie o ciężkiej pracy, czy w porównaniu do zajęć w zimie teraz macie więcej obciążeń?
Wydaje mi się, że jest troszeczkę łatwiej niż w zimie, choćby dlatego, że jest to krótszy okres przygotowań niż ten zimowy. Gdybyśmy mieli tak ciężkie treningi jak wtedy, moglibyśmy się nie pozbierać na ligę. Treningi są dosyć ciężkie i intensywne, ale tak chyba powinno być w tym okresie.
fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















