Strona główna » Aktualności » "Nie powiem, żeby zagrał jak Paweł"

"Nie powiem, żeby zagrał jak Paweł"

Data publikacji: 18-03-2009 16:17



Najważniejszym pytaniem przed niedzielnym meczem z Cracovią jest to, kto zastąpi na boisku Pawła Brożka. Trener Skorża zaczął już szukać na nie odpowiedzi, ale na razie podkreśla, że głównie pod uwagę będzie brał formę dnia poszczególnych piłkarzy.

"Na pewno nie mamy takiego zawodnika, który jest takim typem piłkarza jak Paweł Brożek. Takim snajperem w tej chwili jawi się Rafał Boguski. On jest najbliżej, żeby powiedzieć, że przejmie pałeczkę po Pawle" – podkreśla trener Białej Gwiazdy. Równocześnie jednak dodaje: "Nie mogę powiedzieć Rafałowi, że ma grać jak Paweł." Szkoleniowiec zastrzega też, że nikt nie dostanie od niego polecenia, że ma zdobywać gole. Trener liczy, że ciężar strzelania bramek rozłoży się teraz na całą drużynę.

Maciej Skorża stara się też szukać pozytywnych stron nieobecności Pawła Brożka. "Paradoksalnie możemy być bardziej niebezpieczni dla przeciwników, bo będziemy bardziej nieprzewidywalni. Do tej pory było tak, że trzeba było przykryć Brożka, teraz już nie będzie tak łatwo" – podkreśla trener. Szkoleniowiec cieszy się też z atmosfery panującej w szatni. "Czuję w szatni, że jest determinacja w chłopakach i uważam, że przyniesie to dobre efekty. To jest dla nas dodatkowa motywacja. Muszę powiedzieć, że dużo dał nam mecz z Polonią Warszawa. To spotkanie skierowało nas na dobre tory – graliśmy z determinacją, wiarą" – mówi trener Skorża.

Co prawda Pawła Brożka w najbliższym czasie zabraknie, ale w związku z tym nie jest przewidziana żadna rewolucja taktyczna. "Marcelo nie zagra w środku ataku" – śmieje się trener i dodaje: "Mam zawodników o innych predyspozycjach niż Paweł i muszę wszystko poukładać tak, żeby to funkcjonowało. Strzelanie goli musi się rozłożyć na większa liczbę zawodników".

Kandydatów do miejsca w ataku jest pięciu, a dzisiejsza choroba absolutnie nie przekreśla szans Andrzeja Niedzielana. Kto zagra w niedzielę? "Przy doborze napastników na niedzielny mecz będę się mocno kierował dyspozycją dnia poszczególnych piłkarzy. Bacznie się więc przyglądamy zawodnikom. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w dalszej części tygodnia. Na razie widać, że wszyscy dobrze pracują, każdy chce być w pierwszej jedenastce" – zaznacza Maciej Skorża.

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony