Strona główna » Aktualności » Najtrudniejsza, ale najwyższa wygrana

Najtrudniejsza, ale najwyższa wygrana

Data publikacji: 22-03-2009 21:13



Wisła Kraków niepodzielnie rządzi w Krakowie. 179. Wielkie Derby zakończyły się wygraną Białej Gwiazdy nad Cracovią 4:1. Pierwsze bramki w barwach Wisły w meczu ligowym zdobyli Marcelo oraz Piotr Ćwielong.

Wisła Kraków po remisie w Bełchatowie była mocno rozczarowana. W meczu z Cracovią podopieczni trenera Macieja Skorży chcieli zmazać tą plamę, ale po pierwszych 45 minutach to "Pasy" były bliższe tego, by wygrać na stadionie przy Reymonta po raz pierwszy od 14 lat.

Prowadzenie dla gości w 25. minucie uzyskał zaskakującym strzałem z 30 metrów Paweł Sasin. Piłka odbiła się od poprzeczki bramki Mariusza Pawełka i wpadła do siatki. Błąd przy tej akcji popełnił Beto, który stracił futbolówkę na 20. metrze, ta dotarła do Sasina, który swoim strzałem wyprowadził na prowadzenie swój zespół. Trener Maciej Skorża kilka minut później zdjął z boiska Beto, który spisywał się słabo i w jego miejsce wprowadził Rafała Boguskiego.

Gospodarze po stracie bramki nie załamali się, próbowali odrobić stratę, ale nie potrafili wykończyć swoich akcji celnym strzałem. Cracovia, mimo że przez długie minuty nie potrafiła wyjść z własnej połowy, wyprowadzała groźne kontrataki. Jeden z nich mógł zakończyć się zdobyciem drugiej bramki, ale w ostatniej chwili strzał piłkarza Cracovii został zablokowany.

Po pierwszej połowie Wisła przegrywała, ale drugą rozpoczęła od mocnego uderzenia. W 47. minucie po rzucie rożnym dla Białej Gwiazdy piłka trafiła przed pole karne do Radosława Sobolewskiego, który silnym strzałem z linii 16 metrów wpakował piłkę do siatki. W tej sytuacji w polu karnym Cracovii leżał Junior Diaz, jednak sędzia Mikulski nie przerwał akcji, dzięki czemu gospodarze po dwóch minutach od rozpoczęcia drugiej połowy wyrównali.

Zawodnicy gości nadal jednak stwarzali zagrożenie pod bramką Wisły, ale ani Bartosz Ślusarski, ani Paweł Sasin, ani Paweł Nowak nie potrafili, mimo dogodnych sytuacji, pokonać Mariusza Pawełka.

Mecz rozstrzygnął praktycznie się w ciągu dwóch minut. Najpierw w 65. minucie w zamieszaniu podbramkowym w polu karnym Cracovii po strzale Radosława Sobolewskiego piłkę piętą do bramki Cabaja skierował Marcelo, dla którego był to pierwszy gol w barwach Wisły. Zaledwie 60. sekund później było już 3:1 po indywidualnej akcji Patryka Małeckiego, który z ostrego kąta trafił do bramki rywali.

Czwartą bramkę dla mistrzów Polski zdobył w 79. minucie Piotr Ćwielong, ustalając tym samym wynik spotkania.

Wisła zasłużenie wygrała 179. derby Krakowa. W pierwszej części spotkania gospodarze nie potrafili udowodnić swojej wyższości nad rywalem, ale w drugiej rozbili Cracovię, strzelając im aż trzy bramki. Złą wiadomością dla kibiców jest jednak ta, że w meczu z Lechem Poznań nie zagrają Piotr Brożek oraz Marcelo, którzy dostali żółte kartki i będą musieli pauzować w następnej kolejce.

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo

Wisła Kraków - Cracovia Kraków 4:1 (0:1)

0:1 Sasin 25'
1:1 Sobolewski 47'
2:1 Marcelo 65'
3:1 Małecki 66'
4:1 Ćwielong 79'

Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Małecki, Sobolewski (83' Jirsak), Diaz, Zieńczuk - Ćwielong (88' Niedzielan), Beto (32' Boguski)

Cracovia: Cabaj - Kulig (72' Derbich), Polczak, Tupalski, Szeliga - Pawlusiński (72' Moskała), Baran (84' Wasiluk), Kłus, Sasin - Nowak - Ślusarski

Żółte kartki: Małecki, Zieńczuk, Piotr Brożek, Marcelo - Ślusarski, Wasiluk
Sędziował: Tomasz Mikulski
Widzów: 12 500

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony