Strona główna » Aktualności » Moskal: Mamy szansę namieszać

Moskal: Mamy szansę namieszać

Data publikacji: 21-03-2015 20:40



Piłkarze trenera Kazimierza Moskala odnotowali pierwsze zwycięstwo na wiosnę i pokonali rywalkę zza Błoń 2:1.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Biała Gwiazda zapewniła sobie w starciu w Derbach Krakowa trzy punkty i to ona będzie co najmniej przez najbliższe pół roku królować pod Wawelem. „Na pewno było to dla nas bardzo ważne, ale i zarazem trudne spotkanie. Były momenty,  gdzie graliśmy zbyt nerwowo i jak strzeliliśmy drugą bramkę, to wszyscy pomyśleli, że już jest po meczu. Natomiast, jak w takich okolicznościach traci się gola, to  nawet najlepsze zespoły mają problem, aby tę grę uporządkować. Dla nas najważniejsze jest to, że możemy dopisać trzy punkty. Derby rządzą się swoimi prawami,  udało się na wiosnę wygrać i za to dziękuję swoim piłkarzom” – zaczął trener Moskal.

Dwie dogodne sytuacje miał nowy pomocnik Wisły, Jean Barrientos, który nie zdołał pokonać jednak bramkarza Pasów. „Jean dołączył do nas niedawno i musimy mu dać trochę czasu. Ja też mam świadomość,  że wchodząc na boisko w takim momencie nie jest łatwo grać. Miał sytuacje i ten mecz mógł być już zakończony, szkoda” – skomentował.

Krakowscy dziennikarze zarzucili Wiśle, iż w drugiej część rywalizacji nie prezentowała się tak dobrze, jak przed przerwą. „Dla mnie bardzo ważny jest styl gry. Chcę, aby gra sprawiała przyjemność i zawodnikom, i kibicom. Natomiast nigdy do końca nie jestem zadowolony z postawy swoich graczy. Myślę, że tak powinno być, bo gdybym ze wszystkiego był zadowolony, to nie byłoby co poprawiać” – stwierdził.

Podczas meczu z Pasami ucierpiał pomocnik Białej Gwiazdy, Donald Guerrier. „Trudno w tej chwili ocenić uraz Guerriera i cokolwiek powiedzieć. Nasz sztab medyczny przeprowadzi odpowiednie badania i wówczas wszystko się okaże” – powiedział szkoleniowiec.

  Na pytanie, czy Wisła zamierza walczyć o europejskie puchary, trener Białej Gwiazdy odparł: „Zawsze chcę grać o jak najwyższą lokatę i tutaj w mojej ocenie nic się nie zmieni, natomiast powiedziałem kilka razy, że nie zamierzam niczego deklarować. Wiadomo, jak ta liga wygląda i trudno po dwóch meczach obiecywać, że będziemy bili się nawet o mistrzostwo”.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony