Strona główna » Aktualności » Młoda Wisła na półmetku

Młoda Wisła na półmetku

Data publikacji: 14-12-2008 10:42



Rozgrywki Młodej Ekstraklasy trwają już drugi sezon. Jak na półmetku wygląda sytuacja Wiślaków, na którym są miejscu i czy mają szanse na obronę tytułu?

Ten materiał ukazał się w czwartkowym, 71. numerze newslettera Białej Gwiazdy.

W sezonie 2007/2008 Wisła Kraków wywalczyła mistrzostwo Młodej Ekstraklasy dopiero w ostatniej kolejce, zdobywając bramkę przesądzającą o losach tytułu w końcowych sekundach meczu z Koroną Kielce.

To właśnie kielczanie w poprzednim sezonie byli głównymi rywalami Białej Gwiazdy do mistrzostwa. Teraz sytuacja wygląda inaczej – głównym faworytem do wygranej jest Ruch Chorzów, który w rundzie jesiennej przegrał tylko trzy mecze i jest zdecydowanym liderem tabeli.

Po 17. kolejkach podopieczni trenera Tomasza Kulawika zajmują dopiero ósme miejsce. Dopiero, bo po minionym sezonie oczekiwania były dużo większe. Dla porównania – po 15 meczach rok temu Biała Gwiazda była wiceliderem tabeli i traciła do Korony Kielce tylko dwa punkty. Obecnie, po rozegraniu 17 spotkań, przewaga Ruchu nad Wisłą wynosi aż jedenaście punktów.

A jak wyglądał początek rozgrywek? W sezonie 2007/2008 Biała Gwiazda w 1. kolejce uległa Zagłębiu Lubin 2:3. Na inaugurację sezonu 2008/2009 Wiślacy zremisowali 2:2 z Polonią Bytom. Potem było zwycięstwo 2:0 nad Polonią Warszawa, a następnie… huśtawka formy: wygrana, przegrana, remis, przegrana, remis, itd. Piłkarze Białej Gwiazdy nie potrafili ustabilizować swojej dyspozycji i wygrać więcej niż dwóch meczów z rzędu.

O wiele gorzej niż w poprzednim sezonie spisywała się wiślacka obrona. W kilku meczach z udziałem Białej Gwiazdy padały iście hokejowe wyniki. Wygrana z Lechem  5:3, z GKS-em Bełchatów oraz Jagiellonią Białystok przegrane po 3:4 – to mówi samo za siebie.  W rundzie jesiennej sezonu 2007/2008 Wiślacy stracili w 15 meczach 18 bramek. W 17. meczach w tym sezonie rywale strzelili Białej Gwieździe 25 goli. Daje to jej szóste miejsce (razem z Odrą Wodzisław) wśród drużyn, które straciły najwięcej bramek. Dla porównania – do siatki Ruchu jego przeciwnicy trafiali tylko 13 razy.

Lepiej za to krakowianie radzili sobie w ofensywie. Swoim rywalom strzelili 29 bramek, o cztery mniej niż najlepszy pod tym względem chorzowski Ruch. Więcej trafień niż Wisła ma na swoim koncie, oprócz piłkarzy „Niebieskich”,  również ŁKS (31 bramek).

Warto dodać, że 12 goli dla Wiślaków zdobył Łukasz Burliga, który jest prawdziwym objawieniem zespołu spod Wawelu. Mimo kontuzji, odniesionej w trakcie meczu z Arką Gdynia, forma „Burego” była na tyle dobra, że zaowocowało to włączeniem do kadry pierwszego zespołu.  Łukasz znalazł się w osiemnastce na mecz z Ruchem Chorzów. Co prawda nie zagrał, ale jeśli tak dalej będzie się rozwijał, ligowy debiut na wiosnę staje się coraz bardziej możliwy.

Piłkarska jesień nie była dla Wisły zbyt udana. Ósme miejsce, 25 punktów, tylko siedem wygranych, cztery remisy i aż sześc porażek to na pewno nie był szczyt marzeń. Są jednak i plusy. Jednym z celów istnienia Młodej Wisły, co zawsze podkreślano, było nie tyle zdobywanie mistrzostwa, ile przygotowanie młodych piłkarzy do gry na wyższym poziomie oraz występów w pierwszym zespole. I to się udało.  Ośmiu zawodników z zespołu Wisły, występującej w Młodej Ekstraklasie, wystąpiło w tegorocznej edycji Pucharu Ekstraklasy. Oprócz Łukasza Burligi, szansę na występ otrzymali Daniel Krasnodębski, Michał Jania, Paweł Zalewski, Artur Rado, Maciej Batko, Kamil Jeleń i Sebastian Janik.

Czy zdobyte doświadczenie w rozgrywkach PE pozwoli młodym Wiślakom na odrobienie 11-punktowej straty do lidera i zdobycie drugi raz z rzędu tytułu mistrzowskiego? Zadanie jest bardzo trudne, ale możliwe. A może ktoś jeszcze z zespołu trafi do pierwszej drużyny? Na te pytania musimy jednak poczekać do wiosny.

Aby otrzymywać newsletter Białej Gwiazdy i móc czytać przygotowane przez nas materiały zanim ukażą się one na stronie internetowej, wystarczy zarejestrować się.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony