Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Matusiak już strzela
Matusiak już strzela
Data publikacji: 16-02-2008 23:22Nowy nabytek Wisły Kraków w pierwszym meczu przed krakowską publicznością zdobył swojego pierwszego gola. W ramach podziękowań za miłe przywitanie Radosław Matusiak podbiegł do kibiców i razem z nimi cieszył się z pierwszej bramki. Oto co powiedział po sparingu.
Udało się Panu strzelić gola. Na ile czuje się Pan zgrany z drużyną?
Zagrałem trzeci mecz w Wiśle Kraków, także może być tylko lepiej. Znam chłopaków z kadry, znam ich z innych zespołów. Jeszcze dwa, trzy mecze i powinienem czuć się jak u siebie w domu.
Jak się Pan czuje na tydzień przed rozpoczęciem rundy, jeśli chodzi o formę fizyczną?
Bardzo dobrze, ponieważ ja nie miałem przerwy. Trenowaliśmy cały czas. W Holandii liga miała 10 dni przerwy, także cały czas jestem w treningu.
Początek meczu w Pana wykonaniu nie był najlepszy?
To wynikało z boiska. Mało było dokładności, mało sytuacji, potem było lepiej. Następne mecze powinny być jeszcze lepsze.
Jak się układa Panu współpraca z Pawłem Brożkiem?
W pierwszej połowie Paweł był cofniętym napastnikiem, w drugiej to byłem ja. W pierwszej to ja strzeliłem bramkę, w drugiej on.
Co może Pan powiedzieć o krakowskich kibicach po pierwszym spotkaniu z nimi?
Bardzo fajnie, bardzo miło mnie przyjęli, nie spodziewałem się takiego przyjęcia. Cieszę się, że tą bramką mogłem podziękować za to, jak mnie przyjęli w Krakowie. Fajnie się gra, kiedy jest sporo kibiców na trybunach. Mimo że dzisiaj nie było ich tak dużo, doping był bardzo fajny. Już sobie wyobrażam co to będzie, gdy będzie pełny stadion.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SA
Zagrałem trzeci mecz w Wiśle Kraków, także może być tylko lepiej. Znam chłopaków z kadry, znam ich z innych zespołów. Jeszcze dwa, trzy mecze i powinienem czuć się jak u siebie w domu.
Jak się Pan czuje na tydzień przed rozpoczęciem rundy, jeśli chodzi o formę fizyczną?
Bardzo dobrze, ponieważ ja nie miałem przerwy. Trenowaliśmy cały czas. W Holandii liga miała 10 dni przerwy, także cały czas jestem w treningu.
Początek meczu w Pana wykonaniu nie był najlepszy?
To wynikało z boiska. Mało było dokładności, mało sytuacji, potem było lepiej. Następne mecze powinny być jeszcze lepsze.
Jak się układa Panu współpraca z Pawłem Brożkiem?
W pierwszej połowie Paweł był cofniętym napastnikiem, w drugiej to byłem ja. W pierwszej to ja strzeliłem bramkę, w drugiej on.
Co może Pan powiedzieć o krakowskich kibicach po pierwszym spotkaniu z nimi?
Bardzo fajnie, bardzo miło mnie przyjęli, nie spodziewałem się takiego przyjęcia. Cieszę się, że tą bramką mogłem podziękować za to, jak mnie przyjęli w Krakowie. Fajnie się gra, kiedy jest sporo kibiców na trybunach. Mimo że dzisiaj nie było ich tak dużo, doping był bardzo fajny. Już sobie wyobrażam co to będzie, gdy będzie pełny stadion.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SA






















