Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Marcin Juszczyk: Najważniejszy mecz w życiu
Data publikacji: 03-12-2006 22:44Chyba szkoda, że gdy dostałeś okazję zagrać, nie miałeś zbyt wielu okazji, żeby się wykazać?
Może okazji nie było zbyt wiele, ale parę razy pod nasza bramką kotłowało się. Przede wszystkim cieszę się, że dostałem szansę pokazania się w tym meczu. Dla wielu ludzi, chociaż w Wiśle jestem już od wielu lat i codziennie ciężko tu pracuję, pozostawałem anonimowy. Mam nadzieję, że dzięki temu występowi ludzie zaczną zwracać na mnie uwagę. Oby więcej takich meczów i takich szans.
Grałeś na tym stadionie także z drugą drużyną. Czy ten mecz był trudniejszy, niż spotkania trzeciej ligi?
Tak, oczywiście. Nie patrzę na to, czy to był mecz Pucharu Ekstraklasy, czy ligowy. Dla mnie był to najważniejszy mecz, jaki kiedykolwiek grałem i podchodziłem do niego bardzo skoncentrowany. Trudność występów w pierwszej drużynie, a w drugiej jest zupełnie inna.
Podszedłeś więc pewnie do tego meczu bardzo poważnie?
Jeżeli dostaje się tak rzadko szansę występu, to człowiek maksymalnie się mobilizuje, jeśli ją już ma. Cieszę się, że dziś tak się to ułożyło, że nie straciłem bramki, nie popełniłem błędu. mam nadzieję, że tym meczem spowodowałem, ze trener Okuka będzie na mnie inaczej patrzył i dawał mi częściej szansę, chociażby w takich meczach jak ten.
Czy nie lepszy byłby mecz, w którym miałbyś dwanaście strzałów na bramkę?
Może i tak, o ile bym obronił te 12 sytuacji. Dziś tych strzałów nie było zbyt wiele, ale wcale jakoś mnie to nie martwi. jeśli ktoś zna się na piłce, to myślę, że dostrzegł moje zalety.
Szansa będzie pewnie jeszcze w meczu z Górnikiem?
Nie wiem jak to będzie. Może Ema wróci już do bramki, może trener jeszcze raz da mi szansę wybiec w podstawowej jedenastce.
Co dało Ci to spotkanie?
Ten mecz bardzo mnie podbudował, pokazał mi, że idę w dobrym kierunku, a moja praca nie idzie na marne.
M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















