Strona główna » Aktualności » Marcelo zaczął ostro

Marcelo zaczął ostro

Data publikacji: 23-01-2009 12:21



Brazylijski obrońca Wisły, Marcelo, nie chce chyba, żeby ktokolwiek przeoczył, że już jest w Olivie z drużyną Wisły. Najpierw przed śniadaniem serdecznie przywitał się ze wszystkimi zawodnikami, a potem na treningu ostro wziął się do roboty.

Najbardziej zapał do gry i treningów Brazylijczyka odczuł na sobie Wojciech Łobodziński. Marcelo dwa razy ostro interweniował w trakcie akcji przeprowadzanych przez skrzydłowego Wisły, a „Łobo” dwa razy zwijał się z bólu. Za drugim razem Łobodziński został mocno kopnięty w kolano i potrzebna była pomoc sztabu medycznego. W związku z tym, że w Olivie nie ma doktora Urbana, który wyjechał do Niemiec z Radosławem Sobolewskim, w rolę lekarza chciał wcielić się… Andrzej Niedzielan. Napastnik Wisły tak bardzo przejął się swoją nową rolą, że próbował nawet reanimować Łobodzińskiego. Na szczęście cała sytuacja zakończyła się dobrze i choć „Łobo” ma mocno obite kolano, to wyjdzie na popołudniowy trening.

Marcelo natomiast, żeby nadrobić zaległości treningowe, po zajęciach został na boisku z trenerem Janasem i ćwiczył z nim indywidualnie. Indywidualne zajęcia miał także Lubos Ilizi. Po tym, gdy cała drużyna skończyła zajęcia, trener Skorża postanowił sprawdzić umiejętności testowanego zawodnika i oddał kilkadziesiąt strzałów na bramkę, w której stał Słowak. Poza tą dwójką po zakończeniu części treningu przeznaczonej dla całej drużyny na boisku zostało jeszcze kilku zawodników, którzy grali w siatkonogę.

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony