Strona główna » Aktualności » Małecki: W lidze zostawię serce

Małecki: W lidze zostawię serce

Data publikacji: 17-02-2009 18:45



Bramka Patryka Małeckiego dała Wiśle remis w meczu z Metalurgiem Zaporoże. "Po to się gra w pomocy, żeby pomagać napastnikom, a jak się gra w ataku, to trzeba strzelać bramki" - mówił po meczu piłkarz Białej Gwiazdy.

Wygląda na to, że zaczynasz wyrastać na czołową postać zespołu. Jak nie asysta, to bramka...
Tak się zdarzyło, że drugi raz zagrałem w ataku, drugi raz strzeliłem bramkę. Nie wiem, na jakiej pozycji trener będzie mnie widział. Czuję się dobrze i na prawej pomocy i w ataku. Wszystko będzie zależało od trenera, gdzie będzie mnie widział i czy w ogóle będzie mnie widział w składzie.

Jak grasz na prawej pomocy, to asystujesz, a jak w ataku, to strzelasz gole.
Po to się gra w pomocy, żeby pomagać napastnikom, a jak się gra w ataku, to trzeba strzelać bramki. Udało mi się to, cieszę się z tego, ale cieszą mnie również asysty. Nie ma dla mnie różnicy, czy gram w ataku, czy w pomocy.

Jak oceniasz grę całego zespołu i te remisy w sparingach?

W każdym meczu chcieliśmy wygrywać. Ostatni sparing będzie w Krakowie i Wisła będzie musiała go wygrać, żeby nastroje były lepsze do pierwszego meczu ligowego.

Liga coraz bliżej. Jak myślisz, co trzeba poprawić w grze całego zespołu, a co w Twojej?
Trudno mi powiedzieć, co musi poprawić cała drużyna, bo ja nie jestem trenerem. A u mnie? Nie wiem. Czuję się dobrze fizycznie, wydaje mi się, że poprawiłem wyniki szybkościowe. Czekam z niecierpliwością na start ligi, żeby znowu pomóc drużynie w wywalczeniu Mistrzostwa Polski.

Przed wyjazdem na zgrupowanie mówiłeś o walce o pierwszy skład. Czy Twoim zdaniem wygrałeś ją?
Nie. Trener cały czas zmienia skład, są różne roszady. Ciężko mi powiedzieć, czy wygrałem, chociaż bardzo bym tego chciał i staram się o to walczyć. Wiadomo, że sparing jest sparingiem, a najważniejsza jest liga. I tam zostawię całe serce. Czekam z niecierpliwością na tą ligę, bo już długo czekamy na ten pierwszy mecz. Chcielibyśmy ją dobrze zacząć, bo jeśli wygramy ją z Polonią, to potem pójdzie nam już z górki.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony