Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Małecki: To był klucz do zwycięstwa
Data publikacji: 08-08-2009 01:02„Myślę, że kluczem do zwycięstwa było to, że graliśmy agresywnie i od początku meczu narzuciliśmy swój styl gry. Efektem tego były zdobyte bramki” – mówił po spotkaniu strzelec dwóch bramek, Patryk Małecki.
Napastnik Wisły, który w meczu z Zagłębiem zdobył dwie bramki, nie chciał oceniać przeciwnika. „Jest to groźna drużyna, ale podeszliśmy z szacunkiem do nich, pomimo że przegrali w Warszawie w ostatniej kolejce. Myślę, że kluczem do zwycięstwa było to, że graliśmy agresywnie i od początku meczu narzuciliśmy swój styl gry. Efektem tego były zdobyte bramki” – mówił po meczu.
Brak dobrej formy Pawła Brożka spowodował, że to Patryk Małecki przejął stery w zdobywaniu bramek dla krakowskiej drużyny. „Gdyby nie dwa doskonałe podania Pawła Brożka, to bym tych bramek nie zdobył. Paweł dużo pracuje na boisku. W dzisiejszym meczu to ja zdobyłem bramki i cieszę się z tego, ale nie jestem takim typem. że strzelam. Może będę. Na pewno Paweł się odblokuje, wystarczy mu jedna bramka” – dodał piłkarz.
„Przy bramce na 2:0 Paweł zagrał mi piłkę do tyłu i pozostało mi tylko strzelić z lewej nogi. Cieszę się bardzo, bo potem ten gol nas ustawił i kontrolowaliśmy ten mecz. Zagłębie też miało sytuacje. Jednak najważniejsze jest to, że to my zdobyliśmy cztery bramki i wracamy z trzema punktami do Krakowa” – zaznaczył Patryk.
Od porażki z Levadią piłkarze Wisły starają się od pierwszych minut zdobywać bramki i kontrolować wydarzenia na boisku. „Nasze ambicje są podrażnione tym, że nie awansowaliśmy do Ligi Mistrzów. W każdym meczu chcemy pokazać, że to był przypadek, że Levadia nas pokonała. Nie chcę się teraz skarżyć, że byliśmy ‘zajechani’. Szkoda, ale to już jest przeszłość. W każdym meczu udowadniamy to, że jesteśmy najlepsi w lidze polskiej, a porażka z Levadią była przypadkiem. Mam nadzieję, że wszystkie mecze będą tak wyglądać, że to my od początku meczu będziemy prowadzić grę” – podkreślał „Mały”.
Z meczu na mecz Wiślacy prezentują się na boisku coraz lepiej. „Jesteśmy przygotowani bardzo dobrze. Widać to w meczach. Obyśmy się tak poruszali w każdym meczu i żebyśmy byli tak agresywni i głodni zwycięstwa. Wydaje mi się, że będzie dobrze” – stwierdził Wiślak. Patryk dodał również, że w drużynie drzemią jeszcze rezerwy. „To nie jest tak, że strzeliłem dziś dwa gole i jestem bardzo dobrym snajperem. Udało mi się strzelić i cieszę się bardzo. Gdyby nie Paweł tych bramek by nie było. Z meczu na mecz czuję się coraz lepiej” – zakończył Małecki.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















