Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Małecki: Bramka smakuje podwójnie
Małecki: Bramka smakuje podwójnie
Data publikacji: 22-03-2009 21:39"Nawet nie śniłem, że w takim meczu mogę strzelić gola" - przyznał po meczu z Cracovią pomocnik Wisły Kraków, Patryk Małecki, strzelec jednej z bramek dla swojego zespołu.
Po pierwszych 45 minutach nie było widać, że w drugiej połowie zagracie tak dobrze.
Na początku ta bramka podcięła nam skrzydła. Zaczęliśmy grać nerwowo. Jednak udowodniliśmy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną i w drugiej połowie to my rządziliśmy na boisku.
W szatni padło wiele ostrych słów w przerwie meczu?
Padły mocne słowa. Nie widziałem trenera tak złego, ale to bardzo dobrze, bo to na nas podziałało. Głupio straciliśmy bramkę, bo nie graliśmy tak źle. Ten gol podciął nam skrzydła. Mecz trwa 90 minut, a nie 45 minut. W drugiej połowie wyszliśmy na boisko naładowani. Gdy padła bramka na 1:1 to już wiedziałem, że wygramy ten mecz.
Trener zdecydował się na zmianę już w 32. minucie.
Beto nie grał źle, przytrzymywał piłki. Trener musiał coś zmienić, padło na Beto, ale jest to dobry zawodnik. W ostatnich meczach jak wchodził bardzo nam pomagał.
Z Rafałem lepiej się pracuje?
Tak, na pewno. Rafał jest reprezentantem Polski, ale Rafał i Beto to są bardzo dobrzy zawodnicy.
Dziś pokazaliście, że bez Pawła Brożka też potraficie wygrywać.
Paweł to jest 60% drużyny. Cieszymy się z tego, że wygraliśmy bez Pawła. Wierzymy, że Paweł szybko wróci do siebie i pomoże nam. Dziś zdobyliśmy cztery bramki, ale pamiętajmy o tym, że mamy jeszcze wiele meczów i Paweł będzie ważnym ogniwem jak się wyleczy.
Bramka z Cracovią smakuje lepiej?
Podwójnie, bo to derby. Nawet nie śniłem, że w takim meczu mogę strzelić gola. Udało się, była ogromna radość, bo po tym strzale myślałem, że będzie słupek albo piłka pójdzie za bramkę.
Komu zadedykowałeś bramkę?
Kibicom, którzy przyszli dziś na mecz.
Po meczu w Pucharze Ekstraklasy chyba trochę zadarłeś z kibicami Cracovii?
Wydaje mi się, że kibice Cracovii nienawidzą mnie za to, że oddaję serce Wiśle Kraków, że na każdym kroku to podkreślam. Wisłę mam w sercu i tego się nie boję, bo tutaj zacząłem taką poważną przygodę z piłką nożną. Temu klubowi wiele zawdzięczam.
W meczu z Lechem zagracie bez pauzujących za karki Piotra Brożka i Marcelo.
Będzie bardzo ciężko bez nich. Ale mamy 25 osób w kadrze i każdy będzie mógł wejść za nich. Każdy czeka na swoją szansę,
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Na początku ta bramka podcięła nam skrzydła. Zaczęliśmy grać nerwowo. Jednak udowodniliśmy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną i w drugiej połowie to my rządziliśmy na boisku.
W szatni padło wiele ostrych słów w przerwie meczu?
Padły mocne słowa. Nie widziałem trenera tak złego, ale to bardzo dobrze, bo to na nas podziałało. Głupio straciliśmy bramkę, bo nie graliśmy tak źle. Ten gol podciął nam skrzydła. Mecz trwa 90 minut, a nie 45 minut. W drugiej połowie wyszliśmy na boisko naładowani. Gdy padła bramka na 1:1 to już wiedziałem, że wygramy ten mecz.
Trener zdecydował się na zmianę już w 32. minucie.
Beto nie grał źle, przytrzymywał piłki. Trener musiał coś zmienić, padło na Beto, ale jest to dobry zawodnik. W ostatnich meczach jak wchodził bardzo nam pomagał.
Z Rafałem lepiej się pracuje?
Tak, na pewno. Rafał jest reprezentantem Polski, ale Rafał i Beto to są bardzo dobrzy zawodnicy.
Dziś pokazaliście, że bez Pawła Brożka też potraficie wygrywać.
Paweł to jest 60% drużyny. Cieszymy się z tego, że wygraliśmy bez Pawła. Wierzymy, że Paweł szybko wróci do siebie i pomoże nam. Dziś zdobyliśmy cztery bramki, ale pamiętajmy o tym, że mamy jeszcze wiele meczów i Paweł będzie ważnym ogniwem jak się wyleczy.
Bramka z Cracovią smakuje lepiej?
Podwójnie, bo to derby. Nawet nie śniłem, że w takim meczu mogę strzelić gola. Udało się, była ogromna radość, bo po tym strzale myślałem, że będzie słupek albo piłka pójdzie za bramkę.
Komu zadedykowałeś bramkę?
Kibicom, którzy przyszli dziś na mecz.
Po meczu w Pucharze Ekstraklasy chyba trochę zadarłeś z kibicami Cracovii?
Wydaje mi się, że kibice Cracovii nienawidzą mnie za to, że oddaję serce Wiśle Kraków, że na każdym kroku to podkreślam. Wisłę mam w sercu i tego się nie boję, bo tutaj zacząłem taką poważną przygodę z piłką nożną. Temu klubowi wiele zawdzięczam.
W meczu z Lechem zagracie bez pauzujących za karki Piotra Brożka i Marcelo.
Będzie bardzo ciężko bez nich. Ale mamy 25 osób w kadrze i każdy będzie mógł wejść za nich. Każdy czeka na swoją szansę,
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















