Strona główna » Aktualności » Majdan, Pawełek, Juszczyk - wygra najlepszy

Majdan, Pawełek, Juszczyk - wygra najlepszy

Data publikacji: 02-02-2006 20:27



Trwa sportowa rywalizacja pomiędzy Radosławem Majdanem, Mariuszem Pawełkiem i Marcinem Juszczykiem. Który z nich zostanie numerem jeden wiślackiej bramki? Wszyscy po pierwszym zgrupowaniu w Turcji twierdzą zgodnie, że broni nie złożą i cały czas będą walczyć o swoją pozycję na boisku, a zgodnie z tym, co zapowiedział Dan Petrescu - wygra najlepszy.

Radek Majdan:
- Jedno z najcięższych zgrupowań, o ile nie najcięższe do tej pory w Wiśle za mną. Nowy trener wprowadza nowe zasady. Trener Liczka ustawiał nas inaczej, trener Engel inaczej, teraz będziemy grać jeszcze inaczej. Trener Kasperczak uczył nas krycia indywidualnego, trener Liczka strefowego, trener Engel zwracał uwagę na grę obrońców środkowych, teraz będzie znowu zmiana. Jednak ciężkie treningi muszą w końcu zaowocować. Dużo teraz biegamy, także my bramkarze. Ma to wzmocnić naszą siłę i wytrzymałość. Rywalizacja z Mariuszem Pawełkiem i Marcinem Juszczykiem  tylko może dobrze wpłynąć na moją dyspozycję, co znaczy, że nie składam broni.

Radek Majdan w nowej fryzurzeRadek Majdan zmienił swój wygląd - ściął włosy. Zapytany czy to spowoduje utratę pozycji pośród wiślackich bramkarzy, podobnie jak utratę sił, której doświadczył biblijny Samson, stanowczo zaprzeczył.
- Chcę w jak największy sposób przyczynić się jako ten numer jeden z 33 na plecach do zdobycia mistrzostwa.


Mariusz Pawełek:
- Dni spędzone na obozie z kolegami w Turcji minęły mi bardzo miło. Chłopcy przyjęli mnie bardzo sympatycznie, więc nawet mimo ciężkich ćwiczeń nie mogę narzekać na jakieś zbytnie przemęczenie, bo atmosfera była bardzo dobra, a to nie pozostaje bez znaczenia, jeśli chodzi o ogólne samopoczucie
Nie była to sielanka, lecz czas ciężkich treningów. Tak ciężko nigdy nie trenowałem. Nie wiem, jak było za trenera Liczki czy Engela w Wiśle. Mogę porównać obecne treningi do tych z Odry – i ciężko o jakieś obiektywne zestawienie, bo takich treningów nigdy nie miałem. Radek Majdan jest super facetem. Przyjął mnie bardzo serdecznie. Zostaliśmy kolegami, co nie znaczy, że nie będę mu deptać po piętach. Coraz lepiej rozumiemy się też z trenerem Stangaciu, który rozumie już niektóre polskie słowa. Ja też umiem kilka rumuńskich, ale to są te z cyklu: proszę nie powtarzać (śmiech).

Marcin Juszczyk:
Marcin Juszczyk ze swoją dziewczyną, Anią- Ciężko pracujemy, ale byliśmy na to przygotowani. Osobiście jestem zadowolony z pracy z trenerem Stangaciu. Ma inne formy pracy niż trener Holocher, więc można poznać cos nowego. Ma on ogromne doświadczenie, a przede wszystkim charyzmę tak potrzebną w każdym zawodzie. Na obozach ciężko pracujemy, jest mnóstwo biegania, czego do tej pory nie było. Ufam jednak trenerowi, że przyjdą owoce tych wysiłków.
Wisła nie jest przypadkowym klubem, więc każdy musi się tutaj nastawić na dużą rywalizację. Ani, Radek, ani Mariusz, ani ja nie dostaniemy miejsca w bramce za darmo. Musimy je sobie wywalczyć. Mam nadzieję, że ja także dostanę swoją szansę. Oby tylko zdrowie dopisywało – wtedy efekty przyjdą na pewno. Chcę wypłynąć na szerokie wody Wisły.

Grisza
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony