Strona główna » Aktualności » Łobodziński: Sędzia najsłabszym aktorem

Łobodziński: Sędzia najsłabszym aktorem

Data publikacji: 01-05-2008 11:29



"Wydaje mi się, że byliśmy dzisiaj zespołem lepszym, pomimo bardzo nerwowej atmosfery, którą niepotrzebnie wprowadził sędzia. Popełnił on wiele błędów. Po prostu był najsłabszym aktorem na boisku" - podsumowując mecz powiedział Wojciech Łobodziński.

Spodziewaliście się tak ciężkiego meczu?
To był przede wszystkim mecz walki. Oczywiście sytuacji zarówno z jednej, jak i drugiej strony było sporo. Troszeczkę sędzia wprowadził nerwowej atmosfery. Jednak cieszę się bardzo, że to my wygraliśmy, bo nasze zaangażowanie dzisiaj było ogromne i zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Zaliczyłeś asystę przy bramce, którą zdobył Paweł Brożek.
Wykorzystaliśmy sytuację, która się nadarzyła do zdobycia bramki, pomimo, że graliśmy w dziesięciu. Później już graliśmy tak jak powinniśmy, czyli z kontry. Zespół z Groclinu musiał zaatakować. Cieszę się, że gramy w finale. Jednak wolałbym, żeby był to mecz z Zagłębiem, zamiast Legią.

Może mecz z Legią będzie jednak dobrą okazją do rewanżu za dwie porażki?
Oczywiście, że tak. Chociaż ja wolałbym zagrać przeciwko Zagłębiu Lubin, ponieważ jest to mój poprzedni klub. W tym momencie tak naprawdę nieważne przeciwko komu się gra. Trzeba po prostu wygrać i ten puchar zdobyć.

Co myślisz o spornej sytuacji z rzutem karnym?
Zdecydowanie był karny. Troszeczkę nie rozumiem tej sytuacji, bo zarówno sędzia główny i boczy ustawieni byli bardzo dobrze. Ciężko mi powiedzieć, czym się arbiter kierował, nie dyktując tego karnego.

Sędzia pokazał Wam aż 8 żółtych kartek.
Po prostu nie panował nad tym, co się działo na boisku. Nie twierdzę, że on tak chciał. Wydaje mi się, że po prostu nie wystarczyło mu umiejętności, żeby sędziować mecz na tym poziomie.

M. Małek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony