Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Łobodziński: Mamy fotel lidera
Łobodziński: Mamy fotel lidera
Data publikacji: 18-10-2008 23:48"Myślę, że teraz, gdy mamy fotel lidera, to nas to wzmocni przed tym meczem z Legią i jeśli wygramy w Warszawie, to ta przewaga będzie nie tylko punktowa, ale też psychologiczna" - powiedział po meczu pomocnik Wisły, Wojciech Łobodziński.
Przerwa na mecze reprezentacji nie wybiła chyba Wisły z rytmu?
Mimo wszystko był to ciężki mecz. Piast był bardzo mocny fizycznie, dużo biegał. Oczywiście, umiejętności były po naszej stronie i to one zaważyły o naszym zwycięstwie, ale jednak trzeba było wybiegać to zwycięstwo.
Piast postawił wysoko poprzeczkę jak na beniaminka.
Spodziewaliśmy się tego. Baliśmy się przerwy dwutygodniowej, ale jak widać niepotrzebnie, bo wygraliśmy ten mecz. Mamy teraz tydzień czasu na to, żeby przygotować się do najważniejszego meczu rundy.
Wygrana nad Piastem sprawiła, że jesteście liderem. Jeśli wygracie w Warszawie, to będziecie mieć już pięć punktów przewagi nad Legią.
Fajnie, że tak się ułożyło. Myślę, że teraz, gdy mamy fotel lidera, to nas to wzmocni przed tym meczem z Legią i jeśli wygramy w Warszawie, to ta przewaga będzie nie tylko punktowa, ale też psychologiczna.
W kadrze Pan nie grał. W meczu z Piastem pokazał się Pan z dobrej strony.
Na kadrze ciężko się trenowało, ale z tego, co wiem, to w Krakowie też mocno trenowali. Myślę, że ten mikrocykl był podobny i mimo przemęczenia kadrą dobrze się czułem.
Czym była spowodowana zmiana?
Trener ma taką zasadę, że często zmienia skrzydłowych. Mamy mocną ławkę i było to dziś widać. Fajnie, że tak wyszło.
Bramki padały dziś w końcowych minutach pierwszej jaki i drugiej połowy.
Ciężko było. Dobrze, że ta bramka padła w pierwszej połowie, bo to uspokoiło trochę grę i mogliśmy się dłużej utrzymywać przy piłce. Była to bardzo ważna bramka.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Mimo wszystko był to ciężki mecz. Piast był bardzo mocny fizycznie, dużo biegał. Oczywiście, umiejętności były po naszej stronie i to one zaważyły o naszym zwycięstwie, ale jednak trzeba było wybiegać to zwycięstwo.
Piast postawił wysoko poprzeczkę jak na beniaminka.
Spodziewaliśmy się tego. Baliśmy się przerwy dwutygodniowej, ale jak widać niepotrzebnie, bo wygraliśmy ten mecz. Mamy teraz tydzień czasu na to, żeby przygotować się do najważniejszego meczu rundy.
Wygrana nad Piastem sprawiła, że jesteście liderem. Jeśli wygracie w Warszawie, to będziecie mieć już pięć punktów przewagi nad Legią.
Fajnie, że tak się ułożyło. Myślę, że teraz, gdy mamy fotel lidera, to nas to wzmocni przed tym meczem z Legią i jeśli wygramy w Warszawie, to ta przewaga będzie nie tylko punktowa, ale też psychologiczna.
W kadrze Pan nie grał. W meczu z Piastem pokazał się Pan z dobrej strony.
Na kadrze ciężko się trenowało, ale z tego, co wiem, to w Krakowie też mocno trenowali. Myślę, że ten mikrocykl był podobny i mimo przemęczenia kadrą dobrze się czułem.
Czym była spowodowana zmiana?
Trener ma taką zasadę, że często zmienia skrzydłowych. Mamy mocną ławkę i było to dziś widać. Fajnie, że tak wyszło.
Bramki padały dziś w końcowych minutach pierwszej jaki i drugiej połowy.
Ciężko było. Dobrze, że ta bramka padła w pierwszej połowie, bo to uspokoiło trochę grę i mogliśmy się dłużej utrzymywać przy piłce. Była to bardzo ważna bramka.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















