Strona główna » Aktualności » Łobodziński: Będzie co dzieciom opowiadać

Łobodziński: Będzie co dzieciom opowiadać

Data publikacji: 27-08-2008 00:59



"Cały zespół był na tyle zdeterminowany, że zagrał dobrze. Oczywiście ,Barcelona też miała swoje szanse, a dla nas jest to historyczny moment, bo udało nam się wygrać z takim przeciwnikiem. Będzie co dzieciom opowiadać" - przyznał po spotkaniu Wojciech Łobodziński.

Ciężkie to było spotkanie, ale widać, że dzisiaj był to zupełnie inny zespół niż przed dwoma tygodniami.
Myślę, że po raz kolejni pokazaliśmy, że na własnym stadionie jesteśmy nieobliczalni. Potrafiliśmy wygrać nawet z taką drużyną jak Barcelona. U każdego z nas dzisiaj determinacja była ogromna. Oczywiście wszyscy wiedzieliśmy, że wynik 4:0 z pierwszego meczu raczej przesądził sprawę awansu, ale chcieliśmy pokazać naszym kibicom i publiczności w Polsce, że Barcelona, jak przyjedzie w pierwszym składzie, to też będzie miała ciężko.

Mówisz, że sprawa awansu została już wcześniej przesądzona. Czy w związku z tym, że nie było takiej presji, grało wam się lepiej?
Powiem tak, że ten nasz honor został w pierwszym meczu trochę nadszarpnięty, bo jednak wiadomo, że z taka drużyną, jak Barcelona przegrać 4:0, to też nie jest wstyd, ale ta gra tam pozostawiała wiele do życzenia. Dlatego dzisiaj zależało nam na tym, żeby troszeczkę to odwrócić i to nam się udało.

Na prawym skrzydle grałeś bez kompleksów. Często wybierałeś pojedynki jeden na jeden, a kilka z nich udało się nawet wygrać.
Cały zespół był na tyle zdeterminowany, że zagrać dobrze. Oczywiście, Barcelona też miała swoje szanse, a dla nas jest to historyczny moment, bo udało nam się wygrać z takim przeciwnikiem. Będzie co dzieciom opowiadać.

Nie obawiacie się tego, że pojawią się głosy, że Barcelona nie zagrała jednak w pełni zdeterminowana?
Oczywiście, że znajdą się takie komentarze, ale my wiem swoje. Wiemy, jak ciężko było na boisku i z jaką determinacją to my musieliśmy podejść i nikt nam tego zwycięstwa nie odbierze.

Wisła jest pierwszym klubem w historii polskiej piłki, który pokonał Barcelonę, a poza tym był to jej pierwszy przegrany mecz za kadencji trenera Guardioli.
Wiedzieliśmy to, że żadna polska drużyna do tej pory nie wygrała z Barceloną. Na pewno to też był jakiś smaczek tego meczu. Mimo tego, że odpadliśmy i nasza przygoda z Ligą Mistrzów kończy się w tym sezonie, to jest to fajne uczucie wygrać z Barceloną i ja jestem zadowolony.

Czy to zwycięstwo pozytywnie wpłynie na postawę drużyny w meczu derbowym?
Oczywiście. Teraz trzeba szybciutko wrócić na ziemię i porządnie przygotować się do meczu derbowego, bo zarówno dla nas, jak i dla kibiców jest to najważniejszy mecz i trzeba go wygrać.

Nie obawiasz się tego, że po tak trudnym fizycznie meczu z Barceloną, nie do końca uda się zregenerować siły na Cracovię?
Na szczęście terminy zostały tak przesunięte, że z Barceloną graliśmy we wtorek, a z Cracovią mecz będzie w niedzielę. Według mnie jest to wystarczająco dużo czasu na to, żeby dojść do siebie.

Kasia Jeleń
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Wybierz najlepszego zawodnika Wisły tego meczu i wygraj telefon! Szczegóły konkursu tutaj.




do góry strony