Strona główna » Aktualności » Liverpool to...

Liverpool to...

Data publikacji: 18-07-2008 18:30



Dla jednych Liverpool to wiecznie czwarta drużyna Premier League. Innym natomiast już zawsze kojarzyć się będzie z finałowym meczem LM, w którym pokonała AC Milan po rzutach karnych. A jak sądzą Wiślacy?

"Jurek Dudek" – krótko odpowiedział Marcin Baszczyński na pytanie, z czym kojarzy mu się Liverpool. Po chwili dodał z dumą: "I oryginalna koszulka Gerrarda, którą mam w domu. Jurek Dudek mi załatwił". Podobnie sądzi Marek Zieńczuk. Jemu też pierwszy na myśl przyszedł Jerzy Dudek. Inaczej odpowiedział na to pytanie Mateusz Kowalski. Dla niego Liverpool to... Michael Owen.

"Jest to prestiżowy mecz pomimo tego, że to sparing. Na pewno będzie to fajne przeżycie. Nie wiadomo, czy się załapię na mecz z Liverpoolem. Jeśli nie, zagram z Legią" – powiedział Mateusz Kowalski.

Dla Marcina Baszczyńskiego ten mecz to ostatni sprawdzian przed tym, co czeka Wisłę w tym sezonie. "To bardzo wymagający przeciwnik, ale na tle takich piłkarzy warto zaprezentować się dobrze, bo to daje dużą siłę na przyszłość" – dodał.

Różnica klas obu zespołów nie przeraża Marka Zieńczuka. „Myślę, że piłka jest tak nieprzewidywalną grą, że nie skazywałbym nas na pożarcie. Na pewno nie jedziemy tam zamurować bramkę. Chcemy też pokusić się o gola. Trzeba dobrze grać w takich meczach, żeby potem móc pokazać się na arenie europejskiej” – stwierdził „Zieniu”.

Ale Liverpool to nie tylko piłka nożna. "Chyba Beatlesi stamtąd pochodzą, więc jest to słynne miasto" – mówił Zieńczuk. "Nie słucham ich, ale są spoko" – dodał „Baszczu”.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony