Strona główna » Aktualności » Leszczak: Kluczyk do spełnienia marzeń

Leszczak: Kluczyk do spełnienia marzeń

Data publikacji: 17-11-2008 21:19



Już jutro 16-letni Sebastian Leszczak z juniorów starszych prowadzonych przez trenera Marca będzie w meczowej osiemnastce pierwszej drużyny i być może dostanie szansę gry w meczu Pucharu Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice. "To będzie kluczyk do spełnienia marzeń" - mówi Leszczak.

Jak wrażenia po pobycie w szatni pierwszej drużyny?
Mam nadzieję przed tym moim pierwszym poważnym sprawdzianem, że pokażę się z dobrej strony i dzięki temu w szatni pierwszej drużyny będę mógł bywać częściej.

Czy odbyłeś przed treningiem jakąś dłuższą rozmowę z trenerem Skorżą?

Przed treningiem nie było żadnej rozmowy. Starałem się przede wszystkim skoncentrować, żeby pokazać się z dobrej strony.

W trakcie treningu już natomiast trener kilka razy krzyknął coś do Ciebie, miał jakieś uwagi.
Wiadomo, że każdy popełnia błędy i na nich się też uczy. Każdy też będzie cały czas popełniał jakieś błędy, bo tego nie da się uniknąć. Mam jednak nadzieję, że z każdym treningiem, z każdymi rozgrywkami kolejnymi rozgrywkami, w których dostanę szansę występu, będę popełniał ich jak najmniej.

Czy już wiesz, czy dostaniesz szansę gry przeciwko Piastowi?
Nic nie jest ustalone. O to, czy zagram, trzeba pytać trenera Skorżę. Wiadomo, że ja chciałbym zagrać, ale to zależy tylko od trenera.

W Wiśle jesteś już od 6 lat. Można powiedzieć, że jesteś jej wychowankiem?

Na pewno trochę czuję się wychowankiem Wisły, ponieważ spędziłem tu bardzo wiele lat. Wiadomo jednak, że wychowankowie nie grywają w swoich klubach, dlatego wolałbym uniknąć tego określenia. Na pewno jednak jest mi miło, gdy ktoś uważa, że jestem wychowankiem Wisły.

W takim razie w rubrykę "wychowanek" wpiszesz…

Wpisałbym Clepardię. Mam sentyment do tego klubu. Tam zaczynałem grać w piłkę. Moim zdaniem trzeba pilnować tego klubu, w którym się zaczynało. Spędziłem tam fajny czas i mam nadzieję, że wrócę tam jeszcze za starych lat.

Wiesz już, czy po wtorku zostajesz na kolejnych treningach z pierwszą drużyną?

To też jest pytanie do trenera Skorży. To, czy dostanę szansę na kolejnych treningach, na pewno zależy też ode mnie. Jeśli będę się na nich dobrze prezentował, to na pewno trener Skorża będzie mi dawał kolejne szanse. Mam nadzieję, że wszystko się uda.

Wyjście na boisko przy Reymonta w barwach pierwszej drużyny będzie spełnieniem marzeń?
To będzie kluczyk do spełnienia marzeń. Drzwi się przede mną otwierają i zobaczymy, czy wykorzystam ten kluczyk.

W takim razie ten kluczyk ma otworzyć drzwi dokąd? Na Camp Nou, San Siro, Anfield Road, czy jeszcze jakiś inny stadion?
Na razie o tym nie myślę, nie zastanawiam się nad tym. Teraz jestem w Wiśle i tu chcę spróbować swoich sił. Jeśli wyjdzie coś więcej, to z miła chęcią Camp Nou.

Więcej o Sebastianie Leszczaku można przeczytać tutaj

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA





do góry strony