Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Kulawik: Tracimy głupie bramki
Kulawik: Tracimy głupie bramki
Data publikacji: 20-09-2008 14:55Po przegranym meczu Wisły z Jagiellonią w Młodej Ekstraklasie trener Białej Gwiazdy, Tomasz Kulawik, przyznał, że jego podopieczni powinni do przerwy prowadzić 3:1. "Niestety, niewykorzystane sytuacje się mszczą" - dodał trener.
Wisła straciła w tym meczu trzy punkty i jeśli Ruch wygra, to krakowianie będą mieć już osiem punktów straty do lidera.
Rok temu Cracovia w pierwszych sześciu meczach zrobiła 18 punktów i mistrza nie zdobyła. Nie patrzę na tabelę. Ja patrzę jak grają chłopaki. Prawda jest taka, że im lepiej będą grać, tym więcej chłopaków wejdzie do pierwszej ligi. Trzeba przyznać, że gramy bardzo dobrze ofensywnie, przy czym mamy problemy bardziej z defensywą. Tracimy głupie bramki na własne życzenie, po własnych błędach indywidualnych, a nie po przemyślanych akcjach przeciwnika.
To był drugi mecz z rzędu, gdzie padło dużo bramek. Dziś pierwszą bramkę Wisła straciła w 7. minucie i od początku trzeba było gonić wynik, a pogoda nie sprzyjała piłkarzom.
Boisko nie nadawało się do tego, by prowadzić grę, tylko żeby nadrabiać to walką. Jagiellonia tak wygrała.
Początki pierwszej i drugiej połowy były bardzo zbliżone, gdyż w obu połowach na początku Wisła straciła bramki.
Prawda jest taka, że po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 3:1 minimum przy tych sytuacjach, które były. Niestety, niewykorzystane sytuacje się mszczą. Wykorzystała to Jagiellonia.
Dwie ostatnie bramki padły po błędach w obronie.
Trzecia i czwarta bramka to były nasze bramki, a nie Jagiellonii.
Czy zejście Krzysztofa Mączyńskiego było spowodowane urazem?
Krzysiek nie grał w Poznaniu, miał problem, był chory i nawet nie był brany tam pod uwagę. Tutaj brałem pod uwagę, że może całego meczu nie wytrzymać, bo wczoraj pierwszy dzień trenował. A zmieniłem go, bo wymagała tego sytuacja, dostał po nogach. Po drugie swoje wybiegał w tych ciężkich warunkach.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Rok temu Cracovia w pierwszych sześciu meczach zrobiła 18 punktów i mistrza nie zdobyła. Nie patrzę na tabelę. Ja patrzę jak grają chłopaki. Prawda jest taka, że im lepiej będą grać, tym więcej chłopaków wejdzie do pierwszej ligi. Trzeba przyznać, że gramy bardzo dobrze ofensywnie, przy czym mamy problemy bardziej z defensywą. Tracimy głupie bramki na własne życzenie, po własnych błędach indywidualnych, a nie po przemyślanych akcjach przeciwnika.
To był drugi mecz z rzędu, gdzie padło dużo bramek. Dziś pierwszą bramkę Wisła straciła w 7. minucie i od początku trzeba było gonić wynik, a pogoda nie sprzyjała piłkarzom.
Boisko nie nadawało się do tego, by prowadzić grę, tylko żeby nadrabiać to walką. Jagiellonia tak wygrała.
Początki pierwszej i drugiej połowy były bardzo zbliżone, gdyż w obu połowach na początku Wisła straciła bramki.
Prawda jest taka, że po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 3:1 minimum przy tych sytuacjach, które były. Niestety, niewykorzystane sytuacje się mszczą. Wykorzystała to Jagiellonia.
Dwie ostatnie bramki padły po błędach w obronie.
Trzecia i czwarta bramka to były nasze bramki, a nie Jagiellonii.
Czy zejście Krzysztofa Mączyńskiego było spowodowane urazem?
Krzysiek nie grał w Poznaniu, miał problem, był chory i nawet nie był brany tam pod uwagę. Tutaj brałem pod uwagę, że może całego meczu nie wytrzymać, bo wczoraj pierwszy dzień trenował. A zmieniłem go, bo wymagała tego sytuacja, dostał po nogach. Po drugie swoje wybiegał w tych ciężkich warunkach.
Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















