Strona główna » Aktualności » Kubowicz: Mecz do pierwszej bramki

Kubowicz: Mecz do pierwszej bramki

Data publikacji: 08-05-2008 15:20



Dawid Kubowicz dał prowadzenie Wiśle po golu zdobytym z rzutu karnego w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Jak sam powiedział, mecz był wyrównany do pierwszej bramki.

Jak oceniłbyś dzisiejszy mecz?
Mecz był wyrównany do pierwszej bramki. Ogólnie bardzo dobre spotkanie.

Jesteś wyznaczony przez trenera do strzelenia karnych?
Jestem pierwszy do strzelania karnych. Jak tylko mam okazję, to staram się ją wykorzystać.

Po pierwszej połowie nie było widać, że po przerwie zobaczymy tyle goli.
Z drużynami słabszymi, tymi z końca tabeli, gra się do pierwszej bramki. Jak my zdobędziemy pierwszą bramkę to potem już idzie. Zagłębie się broniło. I to było widać w tym meczu. Strzeliliśmy pierwszego gola, oni się otworzyli, a potem poszły kolejne trzy bramki.

ŁKS i Zagłębie to zespoły z dołu tabeli. Czy po zwycięstwie w Łodzi 1:0, nie obawialiście się, że może być ciężko?
Na pewno obawialiśmy się tego, że będzie ciężko. Wiadomo wszystkie drużyny przyjeżdżają walczyć, ale nie możemy obawiać się takich zespołów. My walczymy o mistrzostwo. Przed meczem mieliśmy założone, że ten mecz musimy wygrać. Mieliśmy problem z sytuacjami, bo zawsze stwarzamy ich dużo, a ciężko było z ich wykończeniem, a teraz poszło, bo większość sytuacji, które mieliśmy, udało się wykorzystać i stąd to 4:0.

Zostały wam dwa mecze z Groclinem i Koroną. Będzie ciężko.
Korona ma przewagę, zakładaliśmy dwa mecze wcześniej, że musimy wygrać wszystko przy wygranych meczach Korony.

Dawid Kubowicz swoją bramkę chciał zadedykować swojemu koledze z drużyny, Rafałowi Dardzie, z okazji jutrzejszych urodzin.

Z powodu żółtych kartek Dawid Kubowicz będzie musiał pauzować w meczu przeciwko Groclinowi.

Marta Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony