Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kołyska dla Baszcza
Data publikacji: 15-10-2006 00:14Dość szybko mieliście szansę wykonać kołyskę.
Cieszę się, że koledzy nie zapomnieli o mnie. Dziękuję im za to. Widać, jak ważne są stałe fragmenty gry. Popracowaliśmy nad tym trochę i dziś się udało w ten sposób strzelić bramkę. Potem już było z górki. Dziś graliśmy dobrze taktycznie, próbowaliśmy często gry skrzydłami i to przyniosło efekt.
Tak wysokie zwycięstwo chyba poprawiło wam humory?
Na pewno to buduje. To widać po naszej grze. W trudnych momentach każdy stara się wziąć część odpowiedzialności na siebie – bierze piłkę, próbuje coś zrobić, jest kreatywny. Nasza gra ma coraz więcej plusów i idzie w dobrym kierunku.
Przerwa na mecze reprezentacji tym razem chyba pomogła?
Na pewno. Trener przyszedł trudnym momencie, bo graliśmy praktycznie co trzy dni, więc nie mógł wiele zrobić. Dobrze, że były dla nas szczęśliwe wyniki. Teraz był czas poćwiczyć pewne rzeczy. Co prawda nie było kadrowiczów, ale szybko się wkomponowali w to, co robiliśmy. Efekt był od razu widoczny.
W czwartek czeka was chyba trudniejsze zadanie?
Na pewno tak będzie. To jest jeden meczu u nas, nie będzie rewanżu, więc tak się trzeba na to nastawić. Do dziś była akcja Odra, od jutra myślimy już o Blackburn i o tym będziemy rozmawiać i to analizować. Mam nadzieję, ze te dobre nastroje, które są w drużynie, pomogą nam w przygotowaniach i rozegraniu dobrego meczu.
Jakie są według Ciebie najsłabsze i najsilniejsze strony Anglików?
Na razie nad tym się nie zastanawiałem. Od jutra zaczynamy odprawy i rozmowy na temat Anglików.
Dlaczego to ty byłeś dziś kapitanem? Trener tak zadecydował?
To już się zaczęło w trakcie meczu z Sevillą, kiedy kapitanem był Arek Głowacki i ja. Teraz "Głowa jest kontuzjowany, więc to ja dostałem opaskę.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















