Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Kazimierski: Decyzja do końca tygodnia
Kazimierski: Decyzja do końca tygodnia
Data publikacji: 13-02-2009 20:58"Mamy mało czasu, bo do końca tygodnia musimy się zdecydować" - mówi trener bramkarzy Wisły Kraków, Jacek Kazimierski. Trenera poprosiliśmy o ocenę najpoważniejszych kandydatów do zatrudnienia w zespole Białej Gwiazdy.
Jak pan ocenia testowanego Jessa Vanstrattana po czwartkowym sparingu?
Nie miał za dużo roboty w tym meczu. Przy bramce trochę się pospieszył z wyjściem do przodu. W drugiej połowie miał tylko jeden strzał, który był bardzo łatwy, i jedno nieudane wyjście. Tyle o nim mogę powiedzieć, nic więcej. Nie spodziewałem się po nim nic wielkiego, bo to jest zawodnik, który szuka klubu.
A po Sillanpie spodziewa się Pan więcej?
Jest aktualnym reprezentantem kraju, grywa na co dzień w lidze fińskiej. To nie jest słaba liga, bo dziś nie ma słabych lig w Europie. Jeżeli jest powoływany do kardy i jest zastępcą tego bramkarza, który grał w Boltonie, to jest to na pewno lepszy zawodnik od Australijczyka. On gra na co dzień w swojej lidze i został w niej uznany trzecim najlepszym zawodnikiem sezonu.
A jak wypada porównanie Fina ze słowackim bramkarzem Luboszem Hajduchem?
Hajducha widziałem tylko w meczu, więc po jednym występie trudno ocenić. Miał kilka nieudanych interwencji, jedną bardzo udaną i to wszystko. To jest kwestia nosa, decyzji. Wiadomo, że w sprawie Fina dochodzą jeszcze kwestie finansowe pomiędzy oboma klubami.
Pana trenerski nos co podpowiada?
Fina nie widziałem w meczu. Chcę go zobaczyć i wtedy będę mógł sobie wyrobić o nim opinię.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Nie miał za dużo roboty w tym meczu. Przy bramce trochę się pospieszył z wyjściem do przodu. W drugiej połowie miał tylko jeden strzał, który był bardzo łatwy, i jedno nieudane wyjście. Tyle o nim mogę powiedzieć, nic więcej. Nie spodziewałem się po nim nic wielkiego, bo to jest zawodnik, który szuka klubu.
A po Sillanpie spodziewa się Pan więcej?
Jest aktualnym reprezentantem kraju, grywa na co dzień w lidze fińskiej. To nie jest słaba liga, bo dziś nie ma słabych lig w Europie. Jeżeli jest powoływany do kardy i jest zastępcą tego bramkarza, który grał w Boltonie, to jest to na pewno lepszy zawodnik od Australijczyka. On gra na co dzień w swojej lidze i został w niej uznany trzecim najlepszym zawodnikiem sezonu.
A jak wypada porównanie Fina ze słowackim bramkarzem Luboszem Hajduchem?
Hajducha widziałem tylko w meczu, więc po jednym występie trudno ocenić. Miał kilka nieudanych interwencji, jedną bardzo udaną i to wszystko. To jest kwestia nosa, decyzji. Wiadomo, że w sprawie Fina dochodzą jeszcze kwestie finansowe pomiędzy oboma klubami.
Pana trenerski nos co podpowiada?
Fina nie widziałem w meczu. Chcę go zobaczyć i wtedy będę mógł sobie wyrobić o nim opinię.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















