Strona główna » Aktualności » Karny ewidentny, liniowy został bohaterem

Karny ewidentny, liniowy został bohaterem

Data publikacji: 10-05-2007 10:47



Mecz Wisły z Zagłębiem wzbudził wiele emocji, na które wpłynęły również decyzje głównego sędziego a także jego pomocników. Przedstawiamy co po meczu powiedział Paweł Brożek - strzelec jedynej choć nieuznanej bramki.

Czy zostałeś w starciu z Grzegorzem Bartczakiem byłeś faulowany?
Trudno mi powiedzieć. Zrobiłem zwód on wszedł ślizgiem, może mnie zahaczył, ale sędzia  zinterpretował to inaczej. Musiałbym zobaczyć powtórki, bo na pewno był kontakt, ale czy był karny... Nie wiem. Jeśli zdaniem arbitra symulowałem, to powinien dać mi żółtą kartkę, a skoro jej nie było, to kontakt był. Chciałem atakować piłkę, nie zawodnika. Nie słynę z tego że przewracam się w polu karnym  po byle jakim potknięciu. Zrobiłem zwód - miałem czysta sytuację.

Czy w akcji, w której padła bramka był spalony?
Nie było. Ani ja ani Piotrek nie byliśmy na spalonym, to była czysta sytuacja. Widziałem to dokładnie na boisku. Potem inni mówili to samo w szatni.

Zagłębie walczy o mistrzostwo, a dziś to wy pokazaliście się z lepszej strony.
Myślę że oni przyjechali po remis i go osiągnęli, z pomocą sędziego czy też bez niej. Moim zdaniem karny przy Kubie był ewidentny, rywal najpierw faulował, a dopiero potem wybił piłkę. Za to jest żółta kartka i w konsekwencji czerwona. A tak liniowy chciał zostać bohaterem meczu i został nim.

Widziałeś tą sytuację w pierwszej połowie kiedy Arboleda kopnął bez piłki Kubę?
Nie widziałem całego zajścia. Byłem przy nich, ale stałem odwrócony plecami.

W niedzielę derby, a za kartki nie zagra czterech zawodników, będziecie poważnie osłabieni.
Zgadza się, ale każdy kto wejdzie, będzie musiał dać z siebie wszystko i zastąpić tych zawodników, którzy nie będą mogli zagrać.  Mam nadzieję, że sędziować przyjdzie normalny człowiek i powalczymy .

Cracovia chce was wyprzedzić w tabeli i ma na to szansę.
Zgadza się. Wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Jedziemy do nich., a tam zawsze ciężko nam się grało. Jedziemy powalczyć dla kibiców, dla siebie, o honor, bo ten  sezon dla Wisły jest nieudany pod względem wyników i sytuacji w tabeli. Tylko zwycięstwo nas interesuje.

Ostatni mecz Wiśle na Cracovii trochę nie wyszedł, zwłaszcza w pierwszej połowie. To się nie powtórzy?
Ja grałem w drugiej połowie. Ja jestem mocny i lubię taką atmosferę. Jesteśmy profesjonalistami i nie przeszkadza nam niechęć kibiców.

Jak Ty oceniasz zespół Cracovii?
Oglądałem wczorajszy mecz Cracovii z Koroną. Oddali tam trzy strzały i wygrali 2:1. Nie spodziewamy się z ich strony jakiegoś szturmu. Na pewno staną na swojej połowie i będą się bronić, czekać na kontry.

Ale tyle miejsca co wczoraj mieli na 20 metrze im nie zostawicie?
No tak, tam brakło środkowych pomocników… Mam nadzieję że nie.

Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony