Strona główna » Aktualności » Juszczyk: Mam nadzieję, że coś to oznacza

Juszczyk: Mam nadzieję, że coś to oznacza

Data publikacji: 08-07-2008 12:14



"Trener drugi raz cofnął mnie z Wodzisławia i kazał mi wrócić. Mam nadzieję, że coś to oznacza. Myślę, że ma zaufanie do mnie i moich umiejętności" - mówił po wtorkowym treningu Marcin Juszczyk, który w poniedziałek wieczorem dołączył do drużyny.

„Juchu” od początku okresu przygotowawczego trenował z Odrą. Niektóre media podały już nawet, że został zawodnikiem zespołu z Wodzisławia. „Sytuacja nauczyła mnie, że dopóki nie złoży się podpisu na kontrakcie, nie można nawet przypuszczać, że zmieniło się klub” – tłumaczy bramkarz Białej Gwiazdy.

Juszczyk jest zdeterminowany do tego, żeby wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce. A nawet jeśli to się nie uda, to liczy na więcej szans gry niż w poprzednim sezonie. „Mam 23 lata i to najwyższa pora, żebym się przebił przez tą barierę. Do tej pory mi się nie udawało, ale spójrzmy na to z tej strony – ilu bramkarzy w ostatnich dziesięciu latach, którzy byli w Wiśle i mieli 23 lata, przebili się do pierwszej jedenastki? Nie znam takich przypadków. Historia pokazuje więc, jak trudno się tu przebić. Ja się jednak nie poddaję” – zapewnia Marcin i dodaje, że nie jest zmartwiony faktem powrotu do Wisły. „Jestem tutaj i jest z tego zadowolony – jestem ze starymi znajomymi” – kończy.

M. Górski
Biuro rasowe Wisły Kraków SA



do góry strony