Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Jirsak: Nie będzie żadnych kalkulacji
Jirsak: Nie będzie żadnych kalkulacji
Data publikacji: 12-03-2009 23:31"Chcemy zwyciężyć i przywieźć trzy punkty do Krakowa" - podkreśla przed meczem z GKS-em Bełchatów Tomas Jirsak, który liczy na to, że już w sobotę znowu dostanie szansę gry w pierwszej jedenastce.
W środku pomocy konsekwentnie występuje tandem Radosław Sobolewski – Junior Diaz. W ostatnim meczu z Polonią Warszawa z ławki rezerwowych wszedł Mauro Cantoro. Wychodzi na to, że jesteś dopiero czwartym środkowym pomocnikiem w drużynie. Trener Skorża Ci nie ufa czy po prostu nie mieścisz się w koncepcji gry szkoleniowca?
Nie wiem z czego to może wynikać. Na razie jestem rezerwowym, normalnie trenuję i czekam po prostu na swoją szansę. Dotychczas trener nic mi nie powiedział na temat mojego występu w wyjściowej jedenastce. Przygotowuję się normalnie do kolejnego meczu.
Czy dzisiaj na treningu trener dawał Ci do zrozumienia, że możesz otrzymać szansę na występ w najbliższym spotkaniu z GKS-em Bełchatów? Pojawiła się taka rozmowa?
Na pewno nie było takiej rozmowy. Z drużyną trenuję jak zwykle, jestem gotowy, by zagrać w każdej chwili. Czuję, że jestem przygotowany do meczu. Jeśli tylko będzie wola trenera, abym wystąpił, w pełni może na mnie liczyć.
Po ostatnim meczu z Polonią Warszawa w zespole zapanowała lepsza atmosfera. Z większą pewnością siebie możecie przystąpić do konfrontacji z Bełchatowem. Ten spokojniejszy nastrój jest odczuwany na treningach?
Tak, na pewno. Naprawdę dobrze zagraliśmy z Polonią, zdobyliśmy trzy punkty, a to jest najcenniejsze. W drużynie jest optymizm, ale trenujemy ciężko jak zwykle. Teraz też jedziemy do Bełchatowa po zwycięstwo. Zależy nam na tym, aby wrócić stamtąd z trzema punktami.
Czy na treningach trener Skorża uczulał was na jakieś konkretne schematy, którymi posługuje się Bełchatów, czy po prostu przygotowujecie się do najbliższego spotkania jak do każdego kolejnego?
Przygotowujemy się jak zwykle do każdego meczu. Szkoleniowiec prezentował nam na zajęciach taktykę na sobotnie spotkanie. Ćwiczyliśmy ją w czwartek i postaramy się jak najlepiej wypełnić polecenia trenera. Wiemy również, na jakie elementy gry GKS-u zwrócić szczególną uwagę. Nie zmienia to faktu, że będziemy chcieli zagrać jak najlepiej i wygrać.
GKS Bełchatów dotychczas zanotował tylko jeden remis w lidze. Jak na razie wasz najbliższy rywal albo mecze wygrywał albo przegrywał. Wygląda na to, że możemy się przygotować na komplet punktów. Rodzi się pytanie, czy trzy punkty zostaną w Bełchatowie, czy staną się waszym łupem?
Trzy punkty są dla nas bardzo ważne. Trener powtarza nam, że jedziemy pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać. My też wierzymy, że tak się stanie. Nie będzie żadnych kalkulacji. Po prostu chcemy zwyciężyć i przywieźć trzy punkty do Krakowa.
A Twoje samopoczucie? Nie narzekasz na żaden uraz, nic Ci nie dolega?
Jestem w stu procentach przygotowany do meczu, nic mi nie dolega. Jeżeli dostanę szansę gry, będę chciał zrobić wszystko, by pomóc drużynie.
Daniel
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Nie wiem z czego to może wynikać. Na razie jestem rezerwowym, normalnie trenuję i czekam po prostu na swoją szansę. Dotychczas trener nic mi nie powiedział na temat mojego występu w wyjściowej jedenastce. Przygotowuję się normalnie do kolejnego meczu.
Czy dzisiaj na treningu trener dawał Ci do zrozumienia, że możesz otrzymać szansę na występ w najbliższym spotkaniu z GKS-em Bełchatów? Pojawiła się taka rozmowa?
Na pewno nie było takiej rozmowy. Z drużyną trenuję jak zwykle, jestem gotowy, by zagrać w każdej chwili. Czuję, że jestem przygotowany do meczu. Jeśli tylko będzie wola trenera, abym wystąpił, w pełni może na mnie liczyć.
Po ostatnim meczu z Polonią Warszawa w zespole zapanowała lepsza atmosfera. Z większą pewnością siebie możecie przystąpić do konfrontacji z Bełchatowem. Ten spokojniejszy nastrój jest odczuwany na treningach?
Tak, na pewno. Naprawdę dobrze zagraliśmy z Polonią, zdobyliśmy trzy punkty, a to jest najcenniejsze. W drużynie jest optymizm, ale trenujemy ciężko jak zwykle. Teraz też jedziemy do Bełchatowa po zwycięstwo. Zależy nam na tym, aby wrócić stamtąd z trzema punktami.
Czy na treningach trener Skorża uczulał was na jakieś konkretne schematy, którymi posługuje się Bełchatów, czy po prostu przygotowujecie się do najbliższego spotkania jak do każdego kolejnego?
Przygotowujemy się jak zwykle do każdego meczu. Szkoleniowiec prezentował nam na zajęciach taktykę na sobotnie spotkanie. Ćwiczyliśmy ją w czwartek i postaramy się jak najlepiej wypełnić polecenia trenera. Wiemy również, na jakie elementy gry GKS-u zwrócić szczególną uwagę. Nie zmienia to faktu, że będziemy chcieli zagrać jak najlepiej i wygrać.
GKS Bełchatów dotychczas zanotował tylko jeden remis w lidze. Jak na razie wasz najbliższy rywal albo mecze wygrywał albo przegrywał. Wygląda na to, że możemy się przygotować na komplet punktów. Rodzi się pytanie, czy trzy punkty zostaną w Bełchatowie, czy staną się waszym łupem?
Trzy punkty są dla nas bardzo ważne. Trener powtarza nam, że jedziemy pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać. My też wierzymy, że tak się stanie. Nie będzie żadnych kalkulacji. Po prostu chcemy zwyciężyć i przywieźć trzy punkty do Krakowa.
A Twoje samopoczucie? Nie narzekasz na żaden uraz, nic Ci nie dolega?
Jestem w stu procentach przygotowany do meczu, nic mi nie dolega. Jeżeli dostanę szansę gry, będę chciał zrobić wszystko, by pomóc drużynie.
Daniel
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















