Strona główna » Aktualności » Jirsak: Mamy duże szanse na awans

Jirsak: Mamy duże szanse na awans

Data publikacji: 30-09-2008 21:26



Przed meczem rewanżowym w pucharze UEFA pomocnik Wisły Kraków, Tomas Jirsak, przyznał, że piłkarze Wisły na własnym boisku są groźni i będą chcieli pokazać to w czwartek. Dodał również, że zawodnicy Białej Gwiazdy muszą zagrać agresywnie i zdobyć bramki.

Tottenham nie jest w najlepszej formie i wydaje się, że teraz jest najlepsza okazja na to, by ich pokonać.
Szansa jest. A w jakiej formie jest Tottenham to pokaże mecz w Krakowie. My chcemy dobrze zagrać i wygrać.

W jaki sposób podchodzicie do tego czwartkowego meczu?
Jeśli chcemy grać dalej, to musimy się pokazać z jak najlepszej strony. Chcemy zagrać dobry mecz, wygrać i awansować dalej.

Jak czujecie się fizycznie? Bo po spotkaniu z Arką bardzo dobrze wyglądaliście.
Mieliśmy trochę wolnego, teraz jesteśmy po dwóch treningach. Jutro też trochę potrenujemy, ale czujemy się dobrze.

W lidze ostatni mecz wygraliście 4:0, Tottenham przegrał na wyjeździe z Portsmouth 2:0. Te wyniki w meczach ligowych będą mieć jakieś znaczenie w czwartek?
Może to mieć znaczenie, my się czujemy dobrze. Oni nie wygrali, więc może to dla nich być trudny mecz.

Wam wystarczy wygrać 1:0 i to jest chyba najprostszy sposób na awans?
Na własnym boisku jesteśmy groźni. Będziemy chcieli to pokazać w czwartek. Chcemy zagrać jak najlepiej. Tak naprawdę to pokaże mecz, ale do spotkania jesteśmy dobrze przygotowani. Myślę, że zagramy dobrze.

Trener przed tym meczem mówił, że musicie zagrać tak dobrze jak z Barceloną, albo jeszcze lepiej. Zgodzisz się z tym?
Musimy zagrać dobrze, tak, jak tutaj z Arką. Grać do przodu, agresywnie, zdobywać bramki. Może nie być dużo szans, ale te, które będą, trzeba wykorzystać.

Ćwiczyliście już rzuty karne przed czwartkowym meczem?
Nie, nie ćwiczyliśmy rzutów karnych. Nie wiem co trener ma w planach, może będziemy ćwiczyć je w środę. Dzisiaj mieliśmy trochę taktyki.

A Ty jak czujesz się w karnych?
Zobaczymy. To będzie trudny mecz, zobaczymy, jak będzie wyglądał.

W meczu sparingowym przed sezonem z Liverpoolem zdobyłeś bramkę, w Londynie również. Masz jakiś sposób na drużyny z Anglii?
Nie. Tylko, że znajduję się w takich sytuacjach, że strzelam. W takich meczach cieszę się z tego.

Przed meczami o Ligę Mistrzów byłeś optymistą. Teraz jest podobnie?
Tak. Zagraliśmy tam dobry mecz, mimo że przegraliśmy. Ale mamy duże szanse na awans  i zagramy najlepiej jak potrafimy. Zrobimy wszystko, żebyśmy wygrali.

Wisła awansuje?
Tak!

Marta Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony