Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Jirsak: Chciałem trafić w długi róg
Jirsak: Chciałem trafić w długi róg
Data publikacji: 13-11-2008 00:46Gdy Tomas Jirsak w 64. minucie zmarnował doskonała sytuacje, mógł się przypomnieć bezbramkowy remis z ŁKS-em. Czeski pomocnik Białej Gwiazdy wierzył jednak, że konsekwencja w grze przyniesie w końcu rezultaty.
Jak się stało, że nie wykorzystałeś swojej sytuacji w II połowie? Wydawało się, że możesz przyjąć i zapytać bramkarza, gdzie masz strzelić.
Ty byś tak zrobił. Ja chciałem uderzyć z pierwszej piłki po długim rogu. Tym razem mi nie wyszło.
Nie pomyślałeś po tej szansie, że znowu możecie nie wygrać meczu po zmarnowaniu świetnych okazji?
Nasza gra nie była zła, więc wierzyłem, że będziemy mieli następne szanse. W końcu się udało. Pierwszą szansę mieliśmy już na początku meczu i najlepiej by było, gdybyśmy ją wykorzystali. Tym razem udało się to dopiero w końcówce.
Z gola Pawła Brożka cieszyliście się chyba bardziej niż po innych golach?
Dokładnie. To był już koniec spotkania, a bramka była super. Bardzo się z niej cieszyliśmy.
Spodziewałeś się, że siądziesz w Wodzisławiu na ławce?
Zacząłem na ławce, ale nie ma mowy o tym, żebym był obrażony albo coś w tym stylu. Ja byłem przygotowany do meczu, ale trener zdecydował się na inne ustawienie – to tyle. Kiedy pojawiłem się na murawie w drugiej połowie, chciałem pokazać trenerowi i wszystkim, że mogę grać w pierwszej jedenastce.
Czerwona kartka dla Aleksandra była kluczowym momentem tego spotkania?
Myślę, że to nie było kluczowe wydarzenie tego meczu. My od początku graliśmy konsekwentnie. Mieliśmy szanse, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Udało się w końcówce.
Takie gole z końcówki spotkania pomogą wam w przełamaniu nieskuteczności?
Nie gramy źle, tylko czasem mamy problemy ze strzelaniem goli. Myślę, że w związku z tym każdy gol nam pomaga.
Za trzy dni znowu gracie. Jak ty się czujesz fizycznie?
Ja czuję się dobrze. Teraz grałem tylko połowę, więc jestem przygotowany do tego, żeby zagrać w sobotę. Dla mnie to na pewno nie będzie problem.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Ty byś tak zrobił. Ja chciałem uderzyć z pierwszej piłki po długim rogu. Tym razem mi nie wyszło.
Nie pomyślałeś po tej szansie, że znowu możecie nie wygrać meczu po zmarnowaniu świetnych okazji?
Nasza gra nie była zła, więc wierzyłem, że będziemy mieli następne szanse. W końcu się udało. Pierwszą szansę mieliśmy już na początku meczu i najlepiej by było, gdybyśmy ją wykorzystali. Tym razem udało się to dopiero w końcówce.
Z gola Pawła Brożka cieszyliście się chyba bardziej niż po innych golach?
Dokładnie. To był już koniec spotkania, a bramka była super. Bardzo się z niej cieszyliśmy.
Spodziewałeś się, że siądziesz w Wodzisławiu na ławce?
Zacząłem na ławce, ale nie ma mowy o tym, żebym był obrażony albo coś w tym stylu. Ja byłem przygotowany do meczu, ale trener zdecydował się na inne ustawienie – to tyle. Kiedy pojawiłem się na murawie w drugiej połowie, chciałem pokazać trenerowi i wszystkim, że mogę grać w pierwszej jedenastce.
Czerwona kartka dla Aleksandra była kluczowym momentem tego spotkania?
Myślę, że to nie było kluczowe wydarzenie tego meczu. My od początku graliśmy konsekwentnie. Mieliśmy szanse, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Udało się w końcówce.
Takie gole z końcówki spotkania pomogą wam w przełamaniu nieskuteczności?
Nie gramy źle, tylko czasem mamy problemy ze strzelaniem goli. Myślę, że w związku z tym każdy gol nam pomaga.
Za trzy dni znowu gracie. Jak ty się czujesz fizycznie?
Ja czuję się dobrze. Teraz grałem tylko połowę, więc jestem przygotowany do tego, żeby zagrać w sobotę. Dla mnie to na pewno nie będzie problem.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















